Nowe otwarcie Grupy Wyszehradzkiej. Reaktywacja współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, wsparcie dla Ukrainy oraz kwestie bezpieczeństwa były głównymi tematami rozmów marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego podczas wizyty w Bratysławie. Polski polityk zaznaczył, że nie planował spotkania z premierem Słowacji Robertem Ficą ze względu na jego relacje z Kremlem. Spotkanie odbyło się na Zamku Bratysławskim. Najpierw politycy rozmawiali w cztery oczy, a następnie odbyły się konsultacje delegacji obu krajów.„Można działać inaczej”. Czarzasty o relacjach z RosjąMarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty potwierdził po spotkaniu, że podczas pobytu w Bratysławie nie spotkał się z premierem Robertem Ficą, który w ostatnim czasie odwiedził Kreml. Pytany o powody tej decyzji podkreślił, że chciał wysłać jednoznaczny sygnał dotyczący relacji z Rosją.– Uważam, że polityk strony demokratycznej, jeśli nie musi, nie powinien spotykać się z ludźmi, którzy spotykają się z Putinem – powiedział Czarzasty.Dodał, że podobnie krytycznie oceniał wcześniejsze kontakty prezydenta Karola Nawrockiego z Viktorem Orbánem. Jednocześnie zaznaczył, że mimo różnic politycznych Polska powinna utrzymywać współpracę ze Słowacją w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Czytaj także: Izrael przechwytuje flotyllę. Na pokładzie są PolacyWspólne stanowisko wobec Ukrainy i bezpieczeństwaPodczas wspólnych oświadczeń dla mediów Richard Raszi podkreślił znaczenie dalszej współpracy parlamentarnej oraz wsparcia dla młodzieżowych parlamentów. Zapowiedział również, że słowacki parlament może dołączyć do inicjatywy polskiego Sejmu dotyczącej przyjęcia podczas wakacji dzieci ukraińskich weteranów wojennych.Politycy rozmawiali także o konkurencyjności Europy, rozszerzeniu Unii Europejskiej i przyszłości funduszy unijnych. Jednym z kluczowych tematów była współpraca państw Grupy Wyszehradzkiej przy odbudowie Ukrainy po zakończeniu wojny.– Grupa Wyszehradzka to 65 mln mieszkańców, wielu eurodeputowanych i 9 proc. unijnego PKB. To oznacza, że jesteśmy w stanie mówić wspólnym głosem w sprawach, co do których się zgadzamy – podkreślił Raszi.Czarzasty zaznaczył z kolei, że współpraca regionalna ma sens tylko przy ścisłym powiązaniu z Unią Europejską i NATO. Według niego państwa V4 mogą skuteczniej zabiegać o swoje interesy, działając wspólnie.Czytaj także: Tragiczna śmierć nurków. Ratownicy namierzyli ciała w podwodnej jaskiniNowe otwarcie Grupy WyszehradzkiejZdaniem marszałka Sejmu sytuacja w regionie zmieniła się po wyborach parlamentarnych na Węgrzech, wygranych przez partię Tisza Pétera Magyara. Jak ocenił, dopiero teraz pojawiła się możliwość odbudowania wzajemnego zaufania między państwami V4.– Będę się z panem Magyarem widział w środę i zaproszenie do szefowej parlamentu węgierskiego zostało już wysłane – powiedział Czarzasty.Zaznaczył, że jego działania mają na celu próbę konsolidacji Grupy Wyszehradzkiej (V4) – tworzonej przez Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. – Na Węgrzech została w tej chwili nowa władza powołana. I tu widzimy szansę – powiedział Czarzasty. Dodał, że konsolidacji V4 służy również jego wizyta na Słowacji, bo – jak podkreślił – Grupa Wyszehradzka jest dla Polski ważna.Czarzasty poinformował również, że planowany jest parlamentarny szczyt Grupy Wyszehradzkiej, w którym prawdopodobnie uczestniczyć będzie także Ukraina. W tym kontekście wspomniał o możliwym zaproszeniu przewodniczącego parlamentu Ukrainy Rusłana Stefanczuka na obrady formatu V4.Obawy o obecność wojsk USA w EuropieW trakcie konferencji prasowej politycy odnieśli się także do doniesień dotyczących ograniczenia obecności wojsk amerykańskich w Europie. Czarzasty podkreślił, że Polska powinna nadal zabiegać o utrzymanie obecności sił USA.– Musimy rozsądnie zabiegać o obecność wojsk Stanów Zjednoczonych również w Polsce – powiedział marszałek Sejmu.Wskazał jednocześnie, że wzmacnianie polskiej armii, udział w unijnym programie dozbrajania SAFE oraz przeznaczanie blisko 5 proc. PKB na obronność świadczą o konsekwentnej polityce bezpieczeństwa prowadzonej przez polski rząd.Richard Raszi ocenił natomiast, że ograniczanie amerykańskiej obecności wojskowej może stać się impulsem do wzmocnienia współpracy obronnej w ramach UE i NATO, szczególnie w zakresie ochrony granic i przestrzeni powietrznej państw graniczących z Ukrainą.Czytaj także: Polka ranna po ataku w Modenie. Nowe informacje o stanie zdrowia kobiety