Broń przeszła pomyślnie testy. Ukraiński minister obrony Mychajło Fiodorow poinformował, że jego kraj ma już własną bombę kierowaną, którą niebawem będzie mógł wykorzystać w wojnie z Rosją. To bardzo zaawansowany rodzaj uzbrojenia, którym może pochwalić się tylko kilka państw na świecie. Fiodorow napisał o sukcesie ukraińskich inżynierów na Facebooku podkreślając, że nie jest to żadne rozwijanie dawnych radzieckich pomysłów zbrojeniowych, ani też „duplikat” zachodnich rozwiązań, ale produkt oparty na rodzimych patentach.Unikalna konstrukcja ukraińskiej bomby kierowanej„Ukraińska kierowana bomba lotnicza ma unikalną konstrukcję i została stworzona z myślą o realiach współczesnej wojny. Nie jest kopią rozwiązań zachodnich ani radzieckich, lecz oryginalnym rozwiązaniem ukraińskich inżynierów, zaprojektowanym do skutecznego rażenia fortyfikacji, stanowisk dowodzenia i innych celów wroga z odległości dziesiątek kilometrów po wystrzeleniu” – wyjaśnił ukraiński minister obrony.Fiodorow zdradził, że prace konstrukcyjne trwały 17 miesięcy, a bomba przeszła pomyślnie niezbędne testy i „jest gotowa do użycia bojowego”. Zobacz także: „Ukraina to potwór, który pożre kraje Zachodu”. Zacharowa straszy„Głowica waży 250 kilogramów. Ministerstwo Obrony Narodowej zamówiło już pierwszą partię eksperymentalną. Piloci obecnie szkolą się i dostosowują scenariusze operacyjne do użycia tej nowej broni w rzeczywistych warunkach bojowych” – ujawnił ukraiński minister obrony w social mediach.Wkrótce ukraińskie bomby „spadną na wrogie cele”Fiodorow zaznaczył też, że Ukraina – w miarę możliwości – będzie już rezygnować z importowania zachodnich rozwiązań na rzecz rozwijania własnych zaawansowanych technologicznie produktów zbrojeniowych. To ma długotrwale zapewnić przewagę na polu bitwy.„Wkrótce ukraińskie kierowane bomby lotnicze będą atakować wrogie cele. Udoskonalamy rozwiązania, które zwiększają zasięg i precyzję, i zmieniamy zasady nowoczesnej walki” – powiedział minister obrony Ukrainy.Bomba kierowana to broń wyposażona w stery i system naprowadzania (np. laserowy, GPS). Pozwala to na precyzyjne korygowanie toru lotu w trakcie opadania. Może ona spadać po stromym łuku (jak tradycyjna bomba) lub szybować.Zobacz także: Przełom na froncie? Ukraińcy zakłócają rosyjskie bomby szybująceTego typu bomby mają szereg zalet. Dzięki precyzyjnemu systemowi naprowadzania, trafiają w cel z dokładnością do kilku metrów, a dodatkowe skrzydła i systemy nośne pozwalają bombie pokonać szybując kilkadziesiąt kilometrów od punktu zrzutu (załoga samolotu jest narażona na mniejsze niebezpieczeństwo ze strony wroga). Zaawansowane głowice potrafią też śledzić i korygować lot w czasie rzeczywistym, trafiając w cele ruchome – np. poruszające się pojazdy lub jednostki pływające.