Szokujące nagranie. O bulwersującej sprawie poinformowała „Gazeta Wrocławska”. Do incydentu doszło w miniony poniedziałek, 11 maja, około godziny 9:15, w rejonie kościoła pw. Macierzyństwa Najświętszej Marii Panny przy ulicy Pilczyckiej we Wrocławiu.Na opublikowanym nagraniu z kamerki zamontowanej w przejeżdżającym obok aucie widać, jak rowerzysta celowo uderza starszą kobietę kierownicą roweru w bark, a następnie popycha na betonowy chodnik. Po wszystkim ucieka z miejsca zdarzenia.Seniorka o ataku rowerzystyWalentyna Wnuk, pełniąca funkcję doradcy Prezydenta Wrocławia ds. seniorów, relacjonowała w rozmowie z dziennikiem, że rowerzysta najpierw ją obraził. – Mężczyzna powiedział do mnie coś obraźliwego, usłyszałam słowa w rodzaju: „stara babo”. Odpowiedziałam spokojnie: „Dlaczego pan nie zadzwonił dzwonkiem? Przyspieszyłabym”. Wtedy rowerzysta uderzył mnie kierownicą w prawy bark. Po chwili zsiadł z roweru i z dużą siłą popchnął mnie na betonowy chodnik. Upadłam, a on natychmiast odjechał – mówiła pani Walentyna. Zapewniła, że przed wejściem na ścieżkę rowerową dokładnie obejrzała się w obie strony.– Sprawca uciekł i nie udzielił jej żadnej pomocy. Babcia trafiła do szpitala i obecnie przechodzi diagnostykę po obrażeniach fizycznych i ogromnym stresie związanym z tym wydarzeniem – przekazała „Gazecie Wrocławskiej” wnuczka pani Walentyny, która udostępniła w mediach społecznościowych nagranie.W niedzielę policja otrzymała oficjalne zawiadomienie. – Z opisu wynika, że kobieta chciała wyjść z domu i przekraczała ścieżkę rowerową, prawdopodobnie w niedozwolonym miejscu, ale to sprawa drugorzędna. Chodzi przede wszystkim o zachowanie rowerzysty – powiedział portalowi TVP.Info kom. Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.– Dokładamy wszelkich starań, żeby zatrzymać rowerzystę. Sprawdzamy nagrania z kamer monitoringu, przesłuchujemy świadków. W grę wschodzi przestępstwo z artykułu 217 Kodeksu karnego, czyli naruszenie nietykalności cielesnej. Jest ono zagrożone karą do roku pozbawiania wolności. Czekamy na dokumentację medyczną ofiary, w przypadku poważniejszych obrażeń możliwe jest zastosowanie innego przepisu i wyższych sankcji, ale to oceni sąd – dodał kom. Jabłoński. Zaapelował przy tym o pomoc w namierzeniu sprawcy, ale też wzajemny szacunek rowerzystów, pieszych i kierowców.Czytaj także: Cud, że nikt nie zginął. Kierowca autobusu stracił uprawnienia