„Scenariusz filmu gangsterskiego klasy B”. Zbigniew Ziobro miał uciec z Europy przez Serbię z pomocą węgierskich służb i ludzi związanych z otoczeniem Donalda Trumpa – wynika z ustaleń „Newsweeka”. Tygodnik opisuje kulisy operacji, w którą mieli być zaangażowani m.in. Patrycja Kotecka, Adam Bielan i Jacek Kurski. Według medialnych ustaleń Zbigniew Ziobro opuścił Budapeszt 9 maja i jeszcze tego samego dnia miał rozpocząć podróż do Stanów Zjednoczonych.Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura ma już gotowy wniosek o ekstradycję byłego ministra w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości śledczy chcą postawić Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Byłemu ministrowi grozi do 25 lat więzienia.„Scenariusz filmu gangsterskiego klasy B”Jak opisuje „Newsweek”, ucieczka polityka PiS do USA miała przypominać „scenariusz filmu gangsterskiego klasy B”. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski (były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS, który po postawieniu zarzutów wyjechał na Węgry) zdawali sobie sprawę, że po zmianie władzy na Węgrzech ich dalszy pobyt w Budapeszcie staje się niemożliwy. Jeszcze przed wyborami lider partii TISZA Péter Magyar zapowiadał, że Węgry „nie będą azylem dla międzynarodowych przestępców”, a jeśli Ziobro i Romanowski nadal będą przebywać w kraju, zostaną wydani Polsce.Według ustaleń „Newsweeka” ważną rolę w organizacji wyjazdu do USA miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Ziobry. Politycy PiS, cytowani przez tygodnik, twierdzą, że to właśnie ona miała koordynować działania związane z ewakuacją Ziobry.„Prezes Kaczyński pewnie wiedział”Poruszanie się po strefie Schengen nie stanowiło dla byłego ministra problemem, ponieważ mimo odebrania mu paszportu mógł podróżować na podstawie dowodu osobistego. Znacznie trudniejsze miało być jednak zorganizowanie wyjazdu do Stanów Zjednoczonych. „Jeśli ktoś w partii o tym wiedział, to najwyżej trzy-cztery osoby. Prezes Kaczyński pewnie wiedział, ale też raczej bez szczegółów” – powiedziała „Newsweekowi” osoba związana z PiS.W tle całej sprawy pojawiają się nazwiska Adama Bielana i Jacka Kurskiego. Bielan miał wykorzystywać swoje kontakty w środowisku związanym z Donaldem Trumpem, aby pomóc Ziobrze w organizacji wyjazdu z pominięciem oficjalnych kanałów dyplomatycznych.Z ustaleń tygodnika wynika, że Patrycja Kotecka miała spotkać się z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rose’em, jednak nie był on entuzjastą pomysłu udzielenia schronienia byłemu ministrowi. Przeciwny temu miał być również sekretarz stanu USA Marco Rubio. Również część ludzi z otoczenia Donalda Trumpa miała sceptycznie podchodzić do sprawy Ziobry.„Twierdza Szyfrów”„Newsweek” opisuje także rolę byłych pracowników Centrum Cyberbezpieczeństwa Ministerstwa Sprawiedliwości, określanego przez ludzi Ziobry mianem „Twierdzy Szyfrów”. Jednostka została powołana w 2021 roku, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Według informatorów tygodnika byli pracownicy centrum mieli pomagać politykowi PiS w korzystaniu z technologii umożliwiających bezpieczną komunikację. Jak przypomina „Newsweek”, Centrum zostało zlikwidowane w ubiegłym roku. Po jego działalności pozostały jednak zarzuty dotyczące nieprawidłowego wydania ponad 26 mln zł.Kluczowe dla powodzenia całej operacji miało być także opuszczenie przez Ziobrę strefy Schengen w sposób niezauważony przez europejskie systemy graniczne. Według ustaleń „Newsweeka” były minister miał otrzymać pomoc od węgierskich służb jeszcze przed objęciem urzędu przez nowego premiera Węgier Pétera Magyara.Trasa ucieczki miała prowadzić przez Serbię. Ziobro miał przekroczyć granicę samochodem oznaczonym jako rządowy, dzięki czemu nie został zarejestrowany w systemach granicznych. Wylot z Belgradu miał być już znacznie prostszy.„Ziobro w domu Jacka Kurskiego”Polskie media opublikowały zdjęcie Ziobry na lotnisku Newark w stanie New Jersey. Według informatorów tygodnika Ziobro miał jednak kontynuować podróż do Waszyngtonu. Jednym z powodów miały być obawy przed współpracą nowojorskiej prokurator generalnej Letitii James z polskim wymiarem sprawiedliwości w sprawie ewentualnej ekstradycji lub zatrzymania byłego ministra.Według informacji krążących w PiS Ziobro miał zatrzymać się pod Waszyngtonem w domu Jacka Kurskiego. Były prezes TVP miał kupić nieruchomość w czasie, gdy pełnił funkcję przedstawiciela Polski w Banku Światowym.Czytaj też: Ucieczka Zbigniewa Ziobry to „strasznie przykry koniec tego polityka”