Radomiak – Lech 1:3. Piłkarze Lecha Poznań zapewnili sobie mistrzostwo Polski po wyjazdowym zwycięstwie nad Radomiakiem 3:1. To dziesiąty tytuł w historii wielkopolskiego klubu. Od pierwszych minut to gospodarze narzucili swoje warunki gry i często gościli pod bramką Bartosza Mrozka. Już w 7. minucie Luquinhas miękko dośrodkował w pole karne do Vasco Lopesa, ten zgrał piłkę głową do Jana Grzesika, a zawodnik Radomiaka oddał strzał na bramkę Lecha. Mrozek nie utrzymał futbolówki w rękach i ta wpadła do siatki. Chwilę później doszło do pożegnania legendy Radomiaka – Leandro. Piłkarze obu drużyn utworzyli szpaler, na trybunach pojawiła się specjalna oprawa, a całości towarzyszyły fajerwerki. Lechici szybko ruszyli do odrabiania strat.Już w 15. minucie Mikael Ishak doprowadził do wyrównania. Luis Palma popisał się znakomitym, precyzyjnym dośrodkowaniem w pole karne, a kapitan Kolejorza najwyżej wyskoczył do piłki, uciekł dwóm obrońcom i uprzedził bramkarza gospodarzy, kierując futbolówkę głową do siatki. Spotkanie było bardzo otwarte i dynamiczne. Kolejorz naciskał na bramkę Filipa Majchrowicza, wysoko odbierał piłkę i skutecznie utrudniał Radomiakowi wyjście z własnej połowy.W 23. minucie podopieczni trenera Nielsa Frederiksena wyszli na prowadzenie. Leo Bengtsson zagrał do wbiegającego w pole karne Luisa Palmy, a Honduranin wykończył akcję strzałem przy bliższym słupku. W 30. minucie Lech był o krok od kuriozalnego gola samobójczego. Mateusz Skrzypczak zbyt mocno posłał piłkę w kierunku Bartosza Mrozka, a futbolówka zmierzała w światło bramki. Golkiper Kolejorza zachował jednak czujność i zdołał wybić ją głową na rzut rożny.CZYTAJ TEŻ: Lewandowski w tym klubie nie zagra. „Jest dla nas po prostu zbyt drogi”Siedem minut później Radomiak powinien doprowadzić do remisu, lecz kapitalnie zachował się Wojciech Mońka. Najpierw wygarnął piłkę spod nóg Mauridesowi, a chwilę później zablokował dobitkę. Ostatecznie po pierwszej połowie Lech Poznań prowadził w Radomiu 2:1.Kolejorz obronił mistrzostwo PolskiPo zmianie stron Lech od początku ruszył do ataku, chcąc jak najszybciej podwyższyć prowadzenie. W 50. minucie groźnie uderzał Leo Bengtsson, a kilka chwil później swoich sił próbował Mikael Ishak, jednak za każdym razem świetnie interweniował Majchrowicz.W 58. minucie Kolejorz dopiął jednak swego. Patrik Walemark napędził akcję, zagrał do Mikaela Ishaka, a po chwili otrzymał od niego piłkę zwrotną. Skrzydłowy Lecha zachował zimną krew i precyzyjnym strzałem po ziemi pokonał bramkarza gospodarzy.W kolejnych minutach tempo spotkania wyraźnie spadło. Gospodarze próbowali zagrozić bramce Lecha, ale mieli spore problemy z przedostaniem się w okolice pola karnego.W ostatnim kwadransie obie drużyny często meldowały się pod polem karnym rywala, jednak brakowało konkretnych sytuacji i odpowiedniego wykończenia.Ostatecznie Lech Poznań wygrał 3:1 i zapewnił sobie mistrzostwo Polski na kolejkę przed końcem sezonu. Dla Kolejorza to już 10. tytuł mistrza kraju w historii. Ponadto, to pierwsze ligowe zwycięstwo Lechitów w Radomiu w XXI wieku.