Nie mieli prawa tak głęboko nurkować. Wojskowy nurek zmarł podczas akcji poszukiwawczej ciał czterech z pięciorga włoskich nurków, którzy w czwartek zaginęli podczas eksploracji podwodnych jaskiń na Malediwach. Sierżant sztabowy Mohamed Mahdhee stracił przytomność podczas wynurzania i w stanie krytycznym trafił do szpitala. Tam zmarł. Sierżant sztabowy Mohamed Mahdee, był w grupie nurków ratunkowych, którzy w sobotę 16 maja, zeszli pod wodę, aby poszukiwać ciał czworga Włochów z jaskini na głębokości około 60 metrów. To właśnie na takiej głębi natrafiono wcześniej na zwłoki jednej z zaginionych osób. „Dziś do wody weszło ośmiu nurków ratunkowych. Kiedy wynurzyli się, zorientowali się, że pan Mahdhee nie wypłynął” – powiedział stacji BBC Mohamed Hossain Shareef, rzecznik rządu Malediwów. Gdy ratownicy zorientowali się, że nie ma ich kolegi, ruszyli mu na pomoc. Wydobyli go na powierzchnię nieprzytomnego. Według Shareefa „Mahdhee w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala, gdzie po jakimś czasie zmarł”. Przyczyną śmierci nurka była choroba dekompresyjna. Czytaj także: Zaginął nurek wojsk specjalnych. Nowe informacje [WIDEO]To byli doświadczeni nurkowie Wśród pięciorga Włochów, którzy w czwartek wybrali się na eksplorowanie podwodnych jaskiń, była m.in. znana biolog morska Monica Montefalcone z uniwersytetu w Genui oraz jej 20-letnia córka. Wszyscy uczestnicy wyprawy mieli ogromne doświadczenie w nurkowaniu, a jedną z osób był instruktor. Władze Malediwów i prokuratura w Rzymie prowadzą dochodzenie w celu ustalenia okoliczności śmierci włoskich nurków. Wśród możliwych przyczyn wypadku wymienia się toksyczność tlenu w butli, możliwe problemy ze sprzętem oraz panikę pod wodą i zagubienie w jaskini, a także zejście na zbyt dużą głębokość. Ten ostatni aspekt jest szczególnie analizowany, ponieważ na mocy przepisów obowiązujących na Malediwach nurkowanie rekreacyjne dozwolone jest do głębokości 30 metrów, podczas gdy uczestnicy tej wyprawy zeszli głębiej. W sobotę rząd w Male przekazał, że zawieszono licencję dla małego statku, który zawiózł piątkę Włochów w miejsce nurkowania. Czytaj także: Dramat na Maledwiach. Podczas nurkowania zginęli turyści