To kolejny taki incydent. Zmarł mężczyzna zaatakowany przez rekina u wybrzeży Australii Zachodniej. Ofiara została wydobyta na brzeg, ale nie udało się jej uratować. To już drugi śmiertelny atak rekina w Australii w tym roku. Mężczyzna zaatakowany w sobotę przez rekina u wybrzeży Australii Zachodniej zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Do zdarzenia doszło na rafie Horseshoe Reef w pobliżu wyspy Rottnest, w odległości około 31 kilometrów na zachód od stolicy stanu – Perth. Śmiertelne ataki rekinów w AustraliiWładze stanowe zalecają mieszkańcom zachowanie szczególnej ostrożności w wodzie u wybrzeży wyspy Rottnest, będącej popularnym celem podróży turystycznych. To już drugi śmiertelny w tym roku atak rekina w Australii. W styczniu rekin zabił chłopca w porcie w Sydney.Do ataku doszło po śmierci chłopca, który w styczniu został ugryziony przez rekina w zatoce Sydney. Doszło do tego po serii ataków rekinów na wschodnim wybrzeżu kraju.Do większości zdarzeń z udziałem rekinów dochodzi wzdłuż wschodniego i południowo-wschodniego wybrzeża Australii. Według danych Australijskiego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej średnio jest około dwudziestu takich incydentów rocznie.Czytaj również: Fotograf przeżył ugryzienie rekina. „Zaatakował i zwyczajnie odpłynął”