Podsumowanie dnia. Zamieszanie z obecnością amerykańskich wojsk w Polsce, szef MON o alternatywach dla SAFE i groźny wypadek w Tatrach – to najważniejsze wydarzenia w piątek 15 maja. Amerykańskie wojska w PolsceAgencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie.W piątek portal Onet opublikował tekst, według którego wiadomość o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady pancernej miała zostać wysłana w poniedziałek lub wtorek za pomocą specjalnego systemu łączności i „ugrzęznąć w poczcie niejawnej szefa sztabu gen. Wiesława Kukuły”.Polska armia zdecydowanie zdementowała te wiadomości. Sztab Generalny Wojska Polskiego zdecydowanie zaprzecza, jakoby do SGWP wpłynęła informacja dotycząca rzekomego wstrzymania rotacji sił amerykańskich w Europie, w tym w Polsce, która miałaby być następnie przetrzymywana bez przekazania do Ministerstwa Obrony Narodowej” – czytamy w komunikacie SGWP.Więcej przeczytasz TUTAJ.Szef MON o alternatywie dla SAFEPodczas piątkowej konferencji prasowej w Warszawie poświęconej finansowaniu Straży Granicznej, Policji i mobilności militarnej Kosiniak-Kamysz przypomniał, że w połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE. Zawetowana ustawa zakładała stworzenie specjalnego funduszu, do którego miałyby trafić unijne środki.Kosiniak-Kamysz powiedział, że w odpowiedzi na weto rząd przyjął uchwałę ws. Programu Polska Zbrojna, która upoważnia ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE.O szczegółach piszemy TUTAJ.Piorun trafił w turystów na GiewoncieSiedem osób zostało porażonych piorunem w rejonie kopuły szczytowej Giewontu. Jedna z osób na chwilę straciła przytomność, w wyniku czego obsunęła się kilka metrów po skałach, doznając urazów głowy i kończyn – podsumowało działania TOPR.