Nie ma już zagrożenia dla mieszkańców. Tragicznie zakończył się wyciek toksycznej substancji chemicznej na terenie jednej z fabryk w dzielnicy Schafhof w Norymberdze. Początkowo służby ratunkowe informowały, że zatruciu uległo 30 osób, w tym dwie w stanie krytycznym trafiły do szpitalu. Niestety jeden z najciężej rannych zmarł później w szpitalu. Według niemieckich mediów do wypadku doszło w piątek 15 maja około godz. 11:30 na terenie fabryki przy Thurn-und-Taxis-Straße w dzielnicy Schafhof w Norymberdze. Na miejsce wysłano natychmiast bardzo wielu ratowników medycznych i strażaków, bo pierwsze doniesienia mówiły o wielu osobach poszkodowanych w wycieku toksycznych substancji. Jak podał dziennik „Bild”, według ratowników 20 osób odniosło lekkie obrażenia, osiem innych średnie, a dwie były w stanie krytycznym. Te ostatnie straciły przytomność po kontakcie z chemikaliami. Kilka godzin później jeden z mężczyzn zmarł w szpitalu. Nadto 90 osób wymagało opieki na miejscu i nie było potrzeby ich hospitalizacji. Na razie nie wiadomo co to była za substancja chemiczna. Według służb nie ma zagrożenia dla okolicznych mieszkańców, a sytuacja została opanowana przez jednostki straży pożarnej specjalizujące się w ratownictwie chemicznym. Śledztwo w sprawie przyczyn wypadku prowadzi policja. Czytaj także: Tajemnicza tragedia w garbarni. Nie żyją trzy osoby, dwie walczą o życie