Sejm wybrał 15 sędziów na członków KRS. Wybór sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa może odbyć się podczas tego samego posiedzenia Izby, na którym sejmowa komisja ustaliła listę kandydatów – wskazano w piątkowym komunikacie Kancelarii Sejmu. Wniosek taki – jak dodano – wynika z analizy sejmowego Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji. Sejm wybrał nowych członków KRSSejm w piątek przed południem wybrał 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. W gronie wybranych znaleźli się nie tylko kandydaci zgłoszeni przez kluby koalicji rządzącej, ale również – zgodnie z zapisami ustawy – sędzia wskazany przez PiS oraz kandydat zgłoszony przez Konfederację.Jak podkreślono w komunikacie Kancelarii Sejmu, wybór sędziów do KRS może odbyć się podczas tego samego posiedzenia Izby, na którym komisja sejmowa ustaliła listę kandydatów. Wniosek ten wynika z analizy przygotowanej przez sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji.Przepisy dotyczące wyboru członków KRSProcedura wyboru sędziowskiej części KRS została określona w przepisach ustawy o Radzie, uchwalonych w czasie rządów PiS. Zgodnie z nimi Sejm głosuje nad listą 15 kandydatów przygotowaną przez komisję, „z zastrzeżeniem, że na liście uwzględnia się co najmniej jednego kandydata wskazanego przez każdy klub poselski”.To właśnie dlatego na liście musieli znaleźć się również kandydaci zgłoszeni przez PiS i Konfederację.Lista 15 kandydatów została ustalona podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Ustawa o KRS stanowi, że „Sejm wybiera członków Rady na wspólną czteroletnią kadencję, na najbliższym posiedzeniu Sejmu, większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, głosując na listę kandydatów”. Czytaj także: Komisja sejmowa zajmie się kandydatami do KRS. Na liście 17 sędziówWątpliwości wokół pojęcia „najbliższego posiedzenia”Kancelaria Sejmu wyjaśniła, że analiza ekspertów miała odpowiedzieć na pytanie, czy w sytuacji, gdy komisja ustali listę kandydatów w trakcie trwającego posiedzenia Sejmu, Izba może przeprowadzić wybór jeszcze podczas tego samego posiedzenia.Wątpliwości dotyczyły interpretacji sformułowania „najbliższe posiedzenie Sejmu”. Pojawiały się pytania, czy chodzi o aktualnie trwające posiedzenie, czy dopiero kolejne, następujące po pracach komisji.Czytaj także: Zmiany w KRS. Sędziowie będą wybierani przez sędziów, a nie politykówEksperci: przepisy pozwalają na wybór podczas tego samego posiedzeniaJak przekazano w komunikacie, eksperci Kancelarii Sejmu uznali, że termin „najbliższe posiedzenie” nie musi oznaczać wyłącznie kolejnego posiedzenia Sejmu w przyszłości.„Może on odnosić się również do aktualnie trwającego posiedzenia, jeżeli jest ono najbliższe czasowo momentowi przedstawienia listy kandydatów przez komisję. Głównym celem tak rozumianego przepisu jest zapewnienie sprawnego i niezwłocznego przeprowadzenia wyboru” – czytamy w komunikacie Kancelarii Sejmu.Jak dodano, zastosowane w ustawie sformułowania mają przede wszystkim „dyscyplinować organ dokonujący wyboru i zapobiegać nieuzasadnionemu odsuwaniu głosowania na odległe terminy”.Kancelaria podkreśliła również, że „analiza prawna wykazała, że przepisy nie wprowadzają minimalnego odstępu czasu między pracami komisji a głosowaniem na sali plenarnej”.Czytaj także: Minister sprawiedliwości wdraża „plan B” i zapowiada przywrócenie TK i KRS Konkluzja analizy prawnejW podsumowaniu analizy wskazano, że dopuszczalna jest interpretacja, zgodnie z którą pojęcie „najbliższego posiedzenia Sejmu” może obejmować także to posiedzenie, podczas którego komisja przedstawiła listę kandydatów do KRS.Jak zaznaczono w komunikacie, oznacza to, że „wybór sędziów do Rady może odbyć się podczas tego samego posiedzenia Izby, na którym sejmowa komisja ustaliła listę kandydatów”.Czytaj także: Kryptoaktywa, KRS i IPN. Parlamentarny maraton decyzji