Zbieg znaleziony w Wielkopolsce. Nie żyje 21-latek podejrzany o zastrzelenie dwóch mężczyzn w Lubinie w nocy z wtorku na środę. W piątek namierzono go w Bodzewie w Wielkopolsce, ale ten na widok zbliżających się policjantów, odebrał sobie życie. 21-letni Lubinianin był od środowej nocy poszukiwany przez policję jako potencjalny sprawca strzelaniny w jednym z mieszkań przy ul. Jastrzębiej w Lubinie (woj. dolnośląskie). Na miejscu zginęli dwaj mężczyźni w wieku 30 i 31 lat, a trzeci miał w ciężkim stanie trafić do szpitala. Tło zdarzenia było niejasne, a media spekulowały, że mogło chodzić o porachunki na tle rozliczeń narkotykowych, bądź też osobistych. Według nieoficjalnych informacji zastrzeleni mieli mieć związek ze środowiskiem kibicowskim miejscowego klubu.Pewne jest, że w piątek 15 maja przed godz. 9:00, 21-latek został namierzony. Wedle portalu Lubin.pl, natrafiono nań w altanie w Bodzewie w gminie Piaski (Wielkopolska). I wtedy doszło do kolejnej tragedii. O jej okolicznościach policja informuje dość oszczędnie. – Dzisiaj po godzinie 8:30 na terenie jednego z powiatów w województwie wielkopolskim policjanci interweniowali w związku ze zgłoszeniem dotyczącym nieznanego okolicznym mieszkańcom mężczyzny, który przebywał w ogólnodostępnej wiacie. W momencie, gdy jeden z funkcjonariuszy zbliżał się do obiektu, mężczyzna popełnił samobójstwo przy użyciu broni palnej – powiedziała portalowi TVP.Info podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej w Lubinie. Podkom. Serafin dodała, że policjanci z Wielkopolski oraz Dolnego Śląska „potwierdziły, że był to mężczyzna poszukiwany od kilku dni, jako podejrzewany o udział w poważnym zdarzeniu o charakterze kryminalnym na terenie Lubina”. – Sprawa objęta jest śledztwem prokuratorskim i z uwagi na dobro postępowania, to wszystkie informacje, które możemy obecnie przekazać – dodała podkom. Serafin. Czytaj także: W mieszkaniu w Lubinie padły strzały. Nieoficjalnie: Nie żyją dwie osoby