„Nie widać reform”. Wzrost PKB Niemiec, który w pierwszym kwartale br. wyniósł zaledwie 0,3 proc., prawdopodobnie mocno osłabnie w drugim kwartale przez skutki wojny na Bliskim Wschodzie – ostrzegło w raporcie niemieckie ministerstwo gospodarki i energii. Izby rzemieślnicze domagają się od rządu daleko idących reform. W związku z wojną na Bliskim Wschodzie rząd Niemiec obniżył prognozę wzrostu PKB do 0,5 proc. w 2026 roku i 0,9 proc. w 2027 roku – to połowę mniej niż zakładała prognoza z początku roku. Główną przyczyną korekty jest silny wzrost cen energii i surowców spowodowany blokadą cieśniny Ormuz, przez którą przed wojną Izraela i USA z Iranem transportowano ponad jedną czwartą morskiego handlu ropą i około jednej piątej światowego handlu skroplonym gazem ziemnym.Niemcy mocno odczuwają sutki wojny w IranieWedług badań Instytutu Ekonomicznego (ifo) około 90 proc. przedsiębiorstw przemysłowych w Niemczech odczuwa skutki eskalacji konfliktu, a ponad jedna trzecia boryka się z opóźnieniami dostaw. Wskaźniki nastrojów w sektorze przedsiębiorstw i wśród konsumentów znacząco się pogorszyły, a dane wskazują, że niemiecka gospodarka rozwijała się w pierwszym kwartale bardzo powoli – podkreślono w raporcie.Jak wskazano, dalszy rozwój niemieckiej gospodarki zależy w decydującym stopniu od dalszego przebiegu konfliktu. Nawet gdyby doszło do rychłego otwarcia cieśniny Ormuz, normalizacja zdolności produkcyjnych i transportowych zajęłaby długi czas, a ceny energii pozostałyby na podwyższonym poziomie. Obciążające skutki dla gospodarki byłyby zatem odczuwalne przez resztę roku.Ceny energii już uderzają w energochłonne gałęzie przemysłu. Spadek produkcji w sektorach takich jak chemia, papiernictwo, hutnictwo i branża szklarska wyniósł 15,2 proc. od lutego 2022 roku. To znacznie więcej niż średnia dla całego przemysłu, wynosząca 9,5 proc.Czytaj również: Wicekanclerz Niemiec krytykuje USA. „Poważne wątpliwości”Wraz ze spadkiem produkcji zniknęły dziesiątki tysięcy miejsc pracy. W marcu w energochłonnych branżach pracowało 794,4 tys. osób – o 6,3 proc. mniej niż w lutym 2022 roku, co odpowiada utracie około 53,2 tys. miejsc pracy. Wyjątkiem jest branża rafinacji ropy naftowej, która zwiększyła produkcję o 24,6 proc. i stworzyła tysiąc nowych miejsc pracy.Trudna sytuacja niemieckiej gospodarkiPrezes Centralnego Związku Rzemiosła Niemieckiego (ZDH) Joerg Dittrich, skupiającego izby rzemieślnicze, krytykuje rząd w Berlinie za niewystarczające reformy. – Oczekuję spójnej, całościowej koncepcji. Tej wiosny reform nie widać jej niestety tak samo, jak zeszłej jesieni – powiedział Dittrich, cytowany w piątek przez grupy gazet Funke. – Gdy w naszym fachu zdarzają się błędy, nazywamy to partactwem – dodał.Oprócz wojny z Iranem handel obciążają konflikty handlowe między USA a Chinami oraz fragmentacja światowego systemu handlu. Słabość niemieckiego eksportu powinna stopniowo maleć, lecz słaby globalny popyt i deficyty konkurencyjności, szczególnie wobec Chin, hamują wyraźniejsze ożywienie – podkreślono. Z kolei pozytywne impulsy wynikają częściowo z większego ukierunkowania na europejskie rynki zbytu.W raporcie wskazano, że prywatna konsumpcja pozostaje filarem koniunktury w Niemczech. – Wprawdzie wzrost cen energii krótkoterminowo uszczupla siłę nabywczą gospodarstw domowych, jednak w okresie objętym prognozą zakłada się stopniową normalizację cen energii. (...) W 2027 roku, przy słabnącej presji energetycznej i stopniowej poprawie sytuacji na rynku pracy, prywatna konsumpcja powinna dalej się rozwijać, choć w umiarkowanym tempie – czytamy w raporcie.Czytaj również: Niemiecki Rosnieft zwolniony z sankcji USA. Merz dogadał się z Trumpem