„Centralna potęga”. To musi być intensywny czas dla przywódcy komunistycznych Chin Xi Jinpinga. Ledwo zakończyła się wizyta Donalda Trumpa, a już swój przylot do Chin zapowiada Władimir Putin. Dziennik „South China Morning Post” podaje, że wizyta rosyjskiego dyktatora nastąpi już 20 maja. O to, co oznaczają te wizyty dla sytuacji geopolitycznej, portal TVP.Info zapytał sinologa prof. Bogdana Góralczyka. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że wizyta została uzgodniona, ale nie podał dokładnej daty. Gazeta zwróciła uwagę, że Putin odwiedzi Chiny tydzień po wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa. Podróż ma trwać jeden dzień, a jej program nie będzie tak bogaty, jak w przypadku przyjazdu prezydenta USA, który w piątek zakończył swój trzydniowy pobyt w Państwie Środka.Czytaj także: Trump o pokoju w Chinach. Xi miał obiecać, że nie wyśle Iranowi broni„SCMP” zauważył, że po raz pierwszy w historii Chiny będą gościć w tym samym miesiącu przywódców USA i Rosji w ramach bilateralnych wizyt.Chiny umacniają pozycję na arenie międzynarodowej Dziennik z Hongkongu ocenił, że Pekin próbuje w ten sposób utrzymać dobre relacje z Waszyngtonem i Moskwą i pozycjonuje się jako „centralna potęga w coraz bardziej podzielonym światowym porządku”.Gazeta przypomniała, że w grudniu 2025 r. Pekin odwiedził prezydent Francji Emmanuel Macron, a w styczniu tego roku z wizytą przyjechał tam premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.Prof. Góralczyk: Chiny dla Rosji są „Wielkim Bratem”– Chiny umacniają swoją pozycję na arenie międzynarodowej. To było widać jak na dłoni podczas wizyty Donalda Trumpa. ChRL zaczyna rozdawać karty i to jest nowa sytuacja – powiedział w rozmowie z portalem TVP.Info prof. Bogdan Góralczyk.Sinolog zwrócił uwagę na to, że Xi potraktował Trumpa jak równego sobie, co oznacza, że potęgi się wyrównały. Dla Chin – wskazywał prof. Góralczyk – priorytetem jest Tajwan. – Jeśli doszłoby do pokojowego zjednoczenia Chin, mamy nie tylko gospodarkę nr 1 pod względem handlowym, ale i technologicznym – podkreślił. Zaznaczył również, że tak naprawdę do końca nie wiemy, o czym Trump rozmawiał z Xi Jinpingiem, bo 90 proc, ich rozmów odbywało się tête-à-têteProf. Góralczyk zwrócił także uwagę na to, że Trump pytany o Tajwan, uciekł od odpowiedzi. Zdaniem eksperta „w powietrzu wisi jakaś wielka umowa międzynarodowa”.– Coś się dzieje istotnego. Nie chciałbym powiedzieć, że nowa Jałta, bo to brzmi źle dla polskich uszu, ale to będzie coś dużego kalibru – ocenił. Naukowiec pytany o to, czy Putin może liczyć na podobne przyjęcie jak Trump, odparł, że pod względem protokolarnym tak, ale ogólnie „Pekin od dawna traktuje Moskwę z góry”.– Kiedyś carska Rosja była wielkim bratem dla Chin, a teraz jest zupełnie odwrotnie – powiedział.