Setki kont szerzy dezinformację. W mediach społecznościowych wyraźnie nasila się fala treści wymierzonych w energetykę wiatrową. Jak podkreślają eksperci, skala i powtarzalność tych narracji wskazują na skoordynowaną kampanię dezinformacyjną wymierzoną w sektor OZE, szczególnie widoczną w krajach północnej Europy, gdzie energetyka wiatrowa odgrywa kluczową rolę w transformacji energetycznej. Z kolei analitycy brytyjskiej firmy CASM Technology, którzy przygotowali raport dla europejskiego stowarzyszenia branży wiatrowej WindEurope, wskazali, że za rozpowszechnianiem antywiatrakowych narracji stoi rozbudowana sieć środowisk politycznych, aktywistów oraz powiązanych ze sobą społeczności działających w mediach społecznościowych.W publikowanych przez nich przekazach regularnie pojawiają się informacje sugerujące, że farmy wiatrowe odpowiadają za szereg negatywnych zjawisk – od wzrostu cen energii i destabilizacji systemów elektroenergetycznych, po niszczenie środowiska naturalnego oraz rzekome zagrożenia zdrowotne dla ludzi.Czytaj także: Nie pomogą im nawet zastrzyki. To dlatego część pacjentów nie może schudnąćAutorzy raportu podkreślają, że większość takich treści opiera się na manipulacjach, wyrwanych z kontekstu danych bądź niepotwierdzonych informacjach, które następnie są masowo rozpowszechniane przez powiązane ze sobą konta internetowe.W ciągu ostatnich dwóch lat zidentyfikowano ponad 500 aktywnych kont działających na największych platformach społecznościowych, które publikowały i wzmacniały atywiatrakowe przekazy. Łącznie wygenerowały one dziesiątki tysięcy wpisów, komentarzy i materiałów podważających rozwój energetyki wiatrowej. Rożne kraje, skrajne narracje W poszczególnych krajach jednakże dominują różne narracje. W Szwecji, Finlandii i Wielkiej Brytanii przekazy koncentrują się głównie na rosnących cenach energii, niestabilności sieci oraz ryzyku blackoutów. Z kolei w Norwegii i we Włoszech najczęściej podnoszone są argumenty dotyczące rzekomej degradacji środowiska naturalnego.Rosnąca skala dezinformacji może mieć realne konsekwencje dla rozwoju sektora odnawialnych źródeł energii. Co więcej, nasilająca się kampania antywiatrakowa wpływa na postawy społeczne, zwiększa się opór wobec nowych inwestycji oraz utrudnia to realizację projektów związanych z transformacją energetyczną.W praktyce może to oznaczać spowolnienie rozwoju energetyki odnawialnej w Europie oraz większe trudności w osiągnięciu celów klimatycznych i uzależnienie od paliw kopalnych. Czytaj także: „Energia dla bezpieczeństwa”. Rusza kolejna edycja Baltic Business Forum