Spór o uprawnienia KNF. Sejmowa Komisja Finansów Publicznych odrzuciła w czwartek wszystkie poprawki zgłoszone w drugim czytaniu do rządowego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów. Poprawki zgłosiły kluby Konfederacji i Polski 2050 oraz kancelaria prezydenta. Nad projektem wraz z poprawkami, które uzyskały negatywną opinię komisji, będzie w piątek głosował Sejm. Sejm wysłuchał w czwartek sprawozdania Komisji Finansów Publicznych dotyczącego projektu ustawy o kryptoaktywach. Regulacje mają dostosować polskie przepisy do unijnego rozporządzenia MiCA, które porządkuje rynek kryptowalut w całej Unii Europejskiej.Rządowy projekt uznano za wiodącyW środę komisja finansów zajmowała się czterema projektami zmian dotyczącymi rynku kryptoaktywów – przygotowanymi przez rząd, kancelarię prezydenta, Polskę 2050 oraz Konfederację. Ostatecznie za projekt wiodący uznano propozycję rządową.Komisja wprowadziła do rządowego projektu jedną poprawkę kancelarii prezydenta. Zgodnie z nią Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów. 15 poprawek szefa KPRPPodczas drugiego czytania szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki zgłosił pakiet 15 poprawek, które wcześniej zostały odrzucone przez komisję.Prezydenckie poprawki dotyczą m.in. zwiększenia kontroli sądowej nad działaniami Komisji Nadzoru Finansowego. Chodzi także o skrócenie maksymalnego okresu blokady rachunków lub wstrzymywania transakcji – z sześciu do trzech miesięcy.Propozycje zakładają również odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wynikające z bezprawnej blokady rachunku.– Apeluję do rządzących o refleksję, żeby zakończyć tę sprawę i przestać kłamać – powiedział Bogucki podczas sejmowej debaty.Czytaj także: „Pomysły oszołomów”. Ostra reakcja szefa MON na AfD w SejmieKonfederacja chce ograniczenia biurokracjiWłasne poprawki zgłosiła także Konfederacja. Poseł Witold Tumanowicz przekonywał, że proponowane zmiany mają zapewnić bardziej racjonalne wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA.Jedna z propozycji ma zagwarantować firmom działającym na rynku kryptoaktywów dostęp do usług bankowych. Jak argumentował polityk, banki często wypowiadają takim podmiotom umowy wyłącznie ze względu na charakter ich działalności.Konfederacja chce również ograniczenia kosztów administracyjnych związanych z funkcjonowaniem rynku kryptowalut. Chodzi m.in. o wysokość opłat nadzorczych, koszty tłumaczeń dokumentacji oraz procedury dotyczące już działających podmiotów.Politycy ugrupowania postulują też większą kontrolę sądową nad blokowaniem rachunków oraz ograniczenie części przepisów karnych, które – ich zdaniem – powielają już istniejące sankcje administracyjne i regulacje Kodeksu karnego.Polska 2050 proponuje niższe opłatyPakiet poprawek przedstawiła również Polska 2050. Poseł Adam Gomoła wyjaśnił, że celem zmian jest zbliżenie projektu rządowego do propozycji jego ugrupowania.Partia chce m.in. obniżenia maksymalnej opłaty pobieranej przez KNF od emitentów tokenów z 0,5 proc. do 0,1 proc. Polska 2050 proponuje także, aby Komisja Nadzoru Finansowego mogła blokować strony internetowe dopiero po wykorzystaniu innych dostępnych środków.Czytaj także: Granica z Białorusią pod nadzorem. Kolejne 60 dni ograniczeń azylowychKNF miałaby szerokie kompetencjeProjekt rządowy zakłada, że KNF będzie głównym organem nadzorującym rynek kryptoaktywów w Polsce. Komisja mogłaby m.in. blokować rachunki pieniężne i kryptowalutowe oraz wstrzymywać wybrane transakcje na 96 godzin, z możliwością przedłużenia blokady nawet do sześciu miesięcy.Projekt przewiduje również możliwość nakładania kar finansowych na emitentów tokenów, dostawców usług kryptowalutowych oraz osoby pośredniczące w zawieraniu transakcji.KNF miałaby także prowadzić rejestr nieuczciwych domen internetowych wykorzystywanych do działalności związanej z kryptoaktywami.Trzecia próba uregulowania rynku kryptowalutTo już trzecia próba uchwalenia przepisów regulujących rynek kryptowalut w Polsce. Dwie wcześniejsze ustawy zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego, który uznał je za nadmiernie restrykcyjne.Komisja Nadzoru Finansowego przypominała w lutym 2026 roku, że zgodnie z unijnymi przepisami firmy świadczące usługi związane z kryptoaktywami mogą działać bez odpowiedniego zezwolenia jedynie do 1 lipca 2026 roku.KNF ostrzegła, że brak nowych regulacji i niewskazanie krajowego organu nadzorczego może doprowadzić do sytuacji, w której polskie firmy utracą możliwość świadczenia usług kryptowalutowych. W praktyce oznaczałoby to, że na polskim rynku mogłyby działać wyłącznie podmioty posiadające licencję wydaną w innych krajach Unii Europejskiej.Czytaj także: Impreza techno pogrążyła dyrektora muzeum w Wilanowie