Bunt trwa. Brytyjski minister zdrowia Wes Streeting poddał się do dymisji oraz wezwał Partię Pracy do wyboru nowego lidera. Jest to pierwszy tak poważny bunt w obozie premiera Keira Starmera. Na zaistniałą sytuację wpływ miały słabe wyniki ugrupowania w ubiegłotygodniowych wyborach lokalnych.Zdaniem Streetinga, Starmer nie poprowadzi już partii do kolejnych wyborów parlamentarnych. Zaapelował natomiast o otwartą debatę nad przyszłością laburzystów. – Jest już jasne [...], że posłowie Partii Pracy oraz związki zawodowe chcą, aby debata o przyszłości była starciem idei, a nie osobowości czy walki frakcji – napisał ustępujący minister.CZYTAJ TEŻ: Polowanie na Starmera. Buntownik, który chciał go wygryźć na dywanikuZ kolei sam premier zapowiada walkę o utrzymanie stanowiska. Jednakże w tle narasta rywalizacja o ewentualne przywództwo w partii. Angela Rayner była zastępczyni Starmera ogłosiła natomiast, iż została oczyszczona z zarzutów dotyczących podatków. W związku z czym ma otwartą drogę do startu w przyszłym wyścigu o fotel lidera Partii Pracy.