W tle incydent z dronami. Premierka Łotwy Evika Silina postanowiła podać się do dymisji. Oznacza to upadek koalicyjnego rządu w Rydze na kilka miesięcy przed zaplanowanymi na październik wyborami parlamentarnymi. Wczoraj rozsypała się rządząca krajem koalicja – z udziału w rządzie zrezygnowała partia Postępowców. Doszło do tego na pół roku przed planowanymi na jesień wyborami.Postępowcy wycofali się z rządu po tym, jak premierka zażądała dymisji ministra obrony z ich ugrupowania, po incydencie z dronami. Ukraińskie bezzałogowce, nadlatujące ze strony Rosji, wtargnęły w przestrzeń powietrzną Łotwy i uderzyły w zbiorniki paliwa. Do dymisji doszło, a propozycję objęcia funkcji ministra przyjął pułkownik Raivis Melnis.Czytaj także: Incydent z dronami zmusił ministra obrony do dymisji