Prognoza pogody na 17 maja. Czwartek będzie pochmurny, zaś opady mogą wystąpić w całym kraju. W centralnej i północnej Polsce spodziewane są burze, choć mogą się pojawić także w innych regionach. Powoli rośnie temperatura, termometry pokażą nawet 20 stopni Celsjusza. Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, słaby wyż kształtuje pogodę na wschodzie Bałkanów, na Ukrainie, Białorusi oraz w Republikach Bałtyckich. Reszta kontynentu pozostaje pod wpływem niżów z ośrodkami nad centralną Turcją, północnymi Włochami oraz nad południową Norwegią.Ten ostatni najbardziej rozległy niż wpływa na pogodę w Polsce. Napływa chłodne powietrze polarne morskie, jedynie na południowym wschodzie kraju nieco cieplejsze.W czwartek będzie zachmurzenie na ogół umiarkowane i duże, pod koniec dnia na północy i południowym wschodzie kraju miejscami małe. Przelotne opady deszczu, za wyjątkiem południowego wschodu kraju także burze, możliwy grad. Prognozowana wysokość opadów do 15 mm na północy i północnym zachodzie kraju.IMGW: temperatura do 20 stopniTemperatura maksymalna od 12-14 stopni Celsjusza na północnym zachodzie, około 16 stopni w centrum, do 20 stopni na południowym wschodzie kraju. Chłodniej miejscami nad morzem – około 10 stopni. Ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 990 hPa. Przewiduje się stan stały ciśnienia.Wiatr słaby i umiarkowany, za wyjątkiem południowego wschodu kraju w porywach do 55 km/godz., południowo-zachodni i południowy. W zasięgu burz porywy wiatru do 70 km/godz. W szczytowych partiach Sudetów wiatr początkowo w porywach do 90 km/godz., później do 60 km/godz. Do końca tygodnia utrzyma widoczny podział temperaturowy. – Cały czas chłodniej będzie w zachodniej części kraju, bo tutaj te temperatury około 15-16 stopni, natomiast cieplej będzie we wschodniej – wskazał synoptyk Przemysław Makarewicz. Tam, temperatury w sobotę mogą sięgnąć do 21 stopni, a w niedzielę nawet od 22-23 stopni.Czytaj także: Wiadomo, kiedy zrobi się cieplej. Pogoda będzie bardzo dynamiczna