Dowództwo nie komentuje zmiany decyzji. Dowództwo sił lądowych amerykańskiej armii nieoczekiwanie odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad czterech tysięcy żołnierzy brygady pancernej do Polski. Pentagon nie komentuje sprawy. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekonuje, że decyzja „wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą”. Według portalu Army Times odwołano przyjazd 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii, na który składa się ponad czterech tysięcy żołnierzy wraz ze sprzętem.Pentagon nie komentuje sprawy Portal podał, że przedstawiciel sił lądowych potwierdził decyzję w środę (13 maja), ale nie podał szczegółów i odesłał ze wszystkimi pytaniami do Pentagonu, który nie odpowiedział na prośbę o informację.Zobacz także: NATO przejmuje Jasionkę. Amerykanie zostają w Polsce Część sił 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej ma być już w Polsce, a sprzęt jest w drodze zgodnie z planem przerzutu. Decyzja miała być zaskoczeniem. Portal podaje, że informacja zaczęła jednak krążyć już we wtorek rano wśród żołnierzy, którzy wysyłali wiadomości do przyjaciół i bliskich o zmianie planów.Dziura 2 mld dolarów w budżecie sił lądowychWedług portalu, krok ten sprowadzi liczebność wojsk amerykańskich w Europie do poziomu sprzed 2022 roku, kiedy decyzją Joe Bidena do Europy przesunięto dodatkowe ok. 20 tys. żołnierzy.Army Times przywołuje wypowiedzi wiceszefa komisji senackiej ds. sił zbrojnych, Jacka Reeda, podczas wtorkowego wysłuchania z udziałem dowódcy US Army gen. Chistophera LaNeve'a oraz sekretarza sił lądowych Dana Driscolla. Reed zwrócił uwagę na dziurę 2 mld dol. w budżecie sił lądowych. Zobacz także: NATO drży w posadach. „Ameryka nie jest już pewnym sojusznikiem”– Otrzymałem niepokojące doniesienia o możliwości odwołania rotacji szkoleniowych, ograniczeniu liczby godzin lotów oraz redukcji zasobów szkoleniowych Gwardii Narodowej i Rezerwy – mówił Reed. Temat nie został jednak podjęty przez urzędników.Władysław Kosiniak-Kamysz: ta sprawa nie dotyczy PolskiSprawę skomentował wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.„Ta sprawa nie dotyczy Polski, wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie. Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO” – napisał minister obrony, nie rozwijając tematu.W ubiegłym roku Pentagon wycofał jedną brygadę wojsk USA rotacyjnie stacjonującą wówczas w Rumunii. Sprawa wywołała krytykę m.in. ze strony szefów komisji sił zbrojnych w Kongresie, którzy wielokrotnie później przestrzegali Pentagon przed podobnymi ruchami. Zobacz także: Trump planuje wycofać armię od sojusznika z NATO. Skorzystać może OrbanNa początku br. Kongres uchwalił zapisy w ramach corocznej ustawy o budżecie Pentagonu, które zabraniają redukcji amerykańskich sił zbrojnych w Europie poniżej poziomu 76 tys. na więcej niż 45 dni, dopóki szef Pentagonu i szef Dowództwa Europejskiego (EUCOM) nie przedstawią Kongresowi oddzielnych raportów uzasadniających podjęcie decyzji.