Zorganizowana grupa przestępcza. Łódzka prokuratura potwierdza ustalenia portalu TVP.info. W poniedziałek zostały zatrzymane cztery kolejne osoby związane z deweloperską aferą HREIT. A to nie koniec, bo śledczy postanowili rozszerzyć zarzuty także dla aresztowanego wcześniej prezesa spółki Michała Sapoty. O zatrzymaniu czterech kolejnych osób w śledztwie dotyczącym działania grupy kapitałowej HREIT informowaliśmy jako pierwsi w poniedziałek. Zorganizowana grupa przestępcza. Nowe zarzuty w aferze HREIT W środę nasze informacje potwierdził prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.– W ramach śledztwa dotyczącego inwestycji prowadzonych przez spółki z grupy kapitałowej HREIT S.A. zatrzymani na polecenie prokuratury dyrektor korporacyjna spółki, dyrektor zespołu prawnego, dyrektor operacyjna oraz doradca sprzedaży mieszkań. Ponownie przesłuchaliśmy aresztowanych wcześniej prezesa Hreit S.A. Michała S. oraz dyrektor sprzedaży mieszkań. Cała szóstka usłyszała zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i popełnienia oszustw na szkodę nabywców lokali w poszczególnych inwestycjach – powiedział Jasiak.Dodał, że Michałowi Sapocie (zgadza się na publikację nazwiska i wizerunku) prokurator przedstawił dodatkowo zarzut kierowania grupą przestępczą i doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem nabywców udziałów w spółkach celowych powiązanych z HREIT S.A.Według prokuratora podejrzani reprezentujący firmę deweloperską wprowadzili pokrzywdzonych w błąd co możliwości wywiązania się z zawartych umów w ustalonym terminie i nabywcy mieszkań, którzy włożyli pieniądze w inwestycje, nie otrzymali obiecanych lokali.Zarzuty obejmują przestępstwa na szkodę nie mniej niż 1736 osób, a wyliczona przez śledczych kwota strat jest nie mniejsza niż 362 mln zł, 1,16 mln euro, 105 tys. franków szwajcarskich i 948 tys. dolarów wpłaconych w ramach inwestycji w udziały spółek z grupy HREIT S.A.Prokuratorskie zarzuty obejmują m.in. doprowadzenie ponad 1500 nabywców mieszkań do strat funduszy przeznaczonych na zakup lokali w ramach realizowanych przez spółkę inwestycji w Łodzi, Rzeszowie, Krakowie, Gliwicach, Sosnowcu, Rumii, Wrocławiu, Nowym Dworze Mazowieckim, Rudzie Śląskiej, a także w Opolu i w Warszawie. Chodzi o straty o łącznej kwocie nie mniejszej niż 243,4 mln zł.Zobacz także: Spór dewelopera z urzędnikami. 165 rodzin może stracić mieszkaniaŁącznie pokrzywdzeni działaniem podejrzanych mogli stracić co najmniej 610 milionów złotych. Prokurator zastrzegł jednak, że ta kwota, podobnie jak liczba pokrzywdzonych może się zmienić, ponieważ prokuratura planuje dalsze czynności w tym śledztwie.Afera HREIT. Czego dotyczy? Ile osób poszkodowanych?– Zarzuty obejmują oszustwa w stosunku do mienia wielkiej wartości popełnione ze góry powziętym zamiarem oraz w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Grozi za to kara do 25 lat pozbawienia wolności, a samo działanie w zorganizowanej grupie bądź kierowanie nią zagrożone jest karami odpowiednio do 8 bądź 10 lat pozbawienia wolności – wyjaśnił Jasiak.Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw i złożyli obszerne wyjaśnienia na temat sytuacji panującej w spółce, wobec czego prokurator zastosował wobec całej czwórki wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru, zakazu opuszczania kraju oraz poręczeń majątkowych do 100 tys. zł.Śledztwo w sprawie grupy kapitałowej HREIT prowadzone jest w całym kraju, a decyzją Prokuratury Krajowej to Prokuratura Okręgowa w Łodzi została wyznaczona jako właściwa do prowadzenia śledztwa obejmującego wszystkie wątki łączące się z grupą kapitałową HRE Investment i z osobami nią zarządzającymi. Prokurator regionalny w Łodzi powołał specjalny zespół dochodzeniowo-śledczy składający się z dwóch prokuratorów oraz czterech funkcjonariuszy policji.Zobacz także: Polski miliarder kupił wyspę. „W Warszawie dwa razy wyższe ceny”