Roman Giertych w „Pytaniu dnia”. – To seria wrogich aktów wobec Europy i przeciwników Rosji. Mieliśmy Grenlandię, spotkanie na Alasce i zdjęcie sankcji z Rosji – po wojnie w Iranie. Traktuję (tak samo – przyp. red.) przyjęcie Ziobry i być może Romanowskiego, jako kolejny prorosyjski gest administracji Donalda Trumpa – mówił Roman Giertych, poseł KO w programie „Pytanie dnia”. Roman Giertych został zapytany przez redaktorkę Dorotę Wysocką-Schnepf o to, czy umożliwienie ucieczki Zbigniewowi Ziobro przez amerykańskie władze odbije się na relacjach z Polską – biorąc także pod uwagę notę polskiego MSZ do Białego Domu, w której ostrzegano przed ingerencją w polski wymiar sprawiedliwości. Giertych ocenił, że „jest to wrogi akt ze strony administracji Donalda Trumpa”.– To seria wrogich aktów wobec Europy i przeciwników Rosji. Mieliśmy Grenlandię, spotkanie na Alasce i zdjęcie sankcji z Rosji – po wojnie w Iranie. Traktuję (tak samo – przyp. red.) przyjęcie Ziobry i być może Romanowskiego, jako kolejny prorosyjski gest administracji Donalda Trumpa. Jesteśmy sojusznikiem USA, prezydent Trump kiedyś przestanie nim być – stwierdził gość „Pytania dnia”.Zobacz także: Ziobro korespondentem w USA. „To komiczne, ale i bardzo poważne”„Osobista decyzja Trumpa”Poseł KO wskazał, że „z amerykańskich doniesień prasowych wiemy, że nawet bardzo wpływowi politycy amerykańscy byli przeciwko Ziobrze – przede wszystkim Marco Rubio”.– Zdaje się też, że (przeciwko był) amerykański ambasador w Warszawie. To była prawdopodobnie osobista decyzja Donalda Trumpa, która kładzie się cieniem na relacje polsko-amerykańskie – ocenił polityk.Zobacz też: Ziobro dzieli polityków PiS. Jedni go bronią, inni mówią o „cyrku”Ziobro kupił złotą wizę?Giertych stwierdził, że Ziobro mógł kupić złotą wizę do USA za pięć milionów dolarów wprowadzoną przez administrację Donalda Trumpa.– Pieniądze, które PiS wyprowadził z Polski, to setki milionów dolarów. Myślę, że nad częścią tych środków kontrolę ma Zbigniew Ziobro. Za coś sobie żył na Węgrzech. Teraz ma być korespondentem jednej z prawicowych stacji – mówił polityk.Zobacz także: Czarzasty zapowiada kroki wobec Ziobry. „Poseł niezawodowy”Pomocnictwo w uciecze?Poseł skomentował także doniesienia medialne, z których wynika, że Ziobro mógł wyjechać do USA na dziennikarskiej wizie. Giertych poinformował o złożeniu „zawiadomienia ws. pomocy dla pana Ziobry przez pana Sakiewicza i pana Bielana”.– Zarówno pomoc w nawiązaniu kontaktu z amerykańską administracją, jak i pomoc w postaci zrobienia z niego dziennikarskiego korespondent ma charakter przestępczy. Nie wolno pomagać w ucieczce, to pomoc osobie, która jest aresztowana i takiej osobie pomaga się uniknięciu stawienia się przed wymiarem sprawiedliwości, czyli utrudnianie postępowania karnego – ocenił. Giertych dodał, że nie bez znaczenia mogły mieć „interesy, które robili biznesmeni związani z MAGA (Make America Great Again) w Polsce pod parasolem Zbigniewa Ziobry”.– Wiemy, że takie interesy był ochraniane przez niego (...) Gratuluję też zdrowia osobie, która po tak ciężkich perypetiach zdrowotnych tak zwinnie ucieka – podsumował adwokat.Zdaniem posła KO, możliwość ekstradycji Ziobry może się pojawić po wyborach do Kongresu tzw. mid-termach, w których prawdopodbne jest, że – w ocenie Giertycha – „Republikanie poniosą sromotną porażkę”.– Przynajmniej kongres zostanie przejęty (wówczas) przez Demokratów. Wtedy będzie łatwiej, bo pozycja Donalda Trumpa będzie słabsza i nie będzie mógł robić wszystkiego, co chce. Być może będziemy się mogli dogadać z Amerykanami – zauważył Roman Giertych.Czytaj więcej: Ucieczka Ziobry do USA. Śledczy przesłuchają Sakiewicza