Bunt w Partii Pracy. Mimo presji własnego środowiska politycznego premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer nie zamierza ustępować ze stanowiska. Co najmniej 72 posłów Partii Pracy domagało się dymisji Starmera po klęsce wyborczej w angielskich wyborach lokalnych. – Tak jak powiedziałem – biorę na siebie odpowiedzialność za wyniki tych wyborów i za wprowadzenie zmian, które obiecaliśmy – podkreślił Starmer podczas spotkania z członkami swojego gabinetu. CZYTAJ TAKŻE: Przewrót w brytyjskiej polityce. Takiej sytuacji jeszcze nie było– Ostatnie 48 godzin było dla rządu okresem destabilizacji, co wiąże się z realnymi kosztami gospodarczymi dla naszego kraju i dla rodzin – powiedział premier Zjednoczonego Królestwa. Poinformował, że procedura zakwestionowania jego przywództwa w partii nie została wszczęta. – Kraj oczekuje od nas, że będziemy kontynuować sprawowanie rządów. Właśnie to robię i właśnie to musimy robić jako rząd – podkreślił.