W piątek głosowanie w Sejmie. Kadencja obecnych sędziów-członków KRS kończy się w maju. Procedura zgłaszania kandydatów rozpoczęła się 11 lutego i trwała do 13 marca. W tym czasie zarejestrowano 60 kandydatur sędziowskich. Następnie marszałek Sejmu zwrócił się do klubów parlamentarnych o wskazanie kandydatów spośród zgłoszonych osób.Swoich kandydatów wskazały wszystkie kluby parlamentarne. Łącznie zgłoszono 17 osób.Posiedzenie komisji poświęcone ustaleniu listy kandydatów wyznaczono na wtorek na godz. 17.30.Kandydaci zgłoszeni przez kluby koalicji rządzącejKandydaci popierani przez ugrupowania koalicji rządzącej to 15 z listy 60 sędziów, którzy uzyskali najlepsze wyniki podczas kwietniowych zgromadzeń sędziowskich organizowanych w całym kraju. Takie konsultacje nie były przewidziane w ustawie o KRS, ale zostały zapowiedziane przez rządzących jako alternatywne rozwiązanie po prezydenckim wecie wobec nowelizacji ustawy przywracającej wybór sędziów do KRS przez środowiska sędziowskie. Część środowisk sędziowskich nie wzięła jednak udziału w tych zgromadzeniach.Obecnie kluby koalicji zgłosiły 15 sędziów, którzy uzyskali największą liczbę głosów na zgromadzeniach. Były to osoby popierane przez niektóre sędziowskie stowarzyszenia, m.in. Iustitę i Themis: Edyta Jefimko, Dariusz Zawistowski, Monika Frąckowiak, Sławomir Cilulko, Wojciech Buchajczuk, Ewa Mierzejewska, Jarosław Łuczaj, Beata Donhöffner-Grodzicka, Agnieszka Kobylinska-Bortkiewicz, Magdalena Kierszka, Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, Katarzyna Zawiślak, Ewa Żołnierczuk-Dec, Karolina Bąk-Lasota i Bartłomiej Starosta.Czytaj także: Ziobro dzieli polityków PiS. Jedni go bronią, inni mówią o „cyrku”Kontrowersje wokół kandydatury PiebiakaKlub PiS zgłosił kandydaturę sędziego Łukasza Piebiaka, byłego wiceministra sprawiedliwości w czasach, gdy resortem kierował Zbigniew Ziobro. Piebiak był w 2019 roku łączony medialnie z tzw. aferą hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości. Według doniesień medialnych na komunikatorze WhatsApp miała funkcjonować grupa zamknięta o nazwie „Kasta”, w której omawiano działania wymierzone w niektórych sędziów. Po publikacjach prasowych Piebiak podał się do dymisji.Sam Piebiak oraz inni sędziowie wymieniani w kontekście tej sprawy wielokrotnie podkreślali, że informacje dotyczące rzekomej afery hejterskiej są – jak twierdzą – „nieprawdziwe i zmanipulowane”.Kandydaturę Piebiaka skrytykował wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur. We wpisie opublikowanym na platformie X ocenił, że PiS proponuje do KRS „człowieka-symbol politycznego skorumpowania części środowiska sędziowskiego”. – To tak, jakby lisa postawić na straży kurnika – napisał Mazur. Dodał, że celem PiS jest „dyskredytacja konstytucyjnego organu w imię partyjnych interesów”.Czytaj także: Pomysł PiS na zakaz kryptowalut. „Chyba żart”Kandydat Konfederacji i zasady wyboruKonfederacja zgłosiła kandydaturę opolskiego sędziego Łukasza Zawadzkiego, związanego ze Stowarzyszeniem Prawnicy dla Polski. Poseł Konfederacji Krzysztof Tuduj podkreślił, że ugrupowanie korzysta z przysługującego mu prawa wskazania jednego kandydata do KRS.Zgłoszenie po jednej kandydaturze przez kluby PiS i Konfederacji ma znaczenie proceduralne. Ustawa o KRS przewiduje bowiem, że na liście przygotowanej przez komisję musi znaleźć się co najmniej jeden kandydat wskazany przez każdy klub parlamentarny.Głosowanie w piątekPo ustaleniu listy 15 kandydatów Sejm wybierze nowych członków KRS na wspólną czteroletnią kadencję. Zgodnie z przepisami podstawowym trybem wyboru jest większość 3/5 głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.Jeśli jednak Sejm nie dokona wyboru w tym trybie, ustawa przewiduje możliwość wyboru członków Rady bezwzględną większością głosów.Głosowanie nad składem sędziowskiej części KRS zaplanowano na piątek przed południem.Czytaj także: Polacy ocenili referendum prezydenta. Jednoznaczne wyniki sondażu