W partii narasta spór o wizerunek. Sprawa wyjazdu Zbigniewa Ziobry do USA stała się kolejnym punktem zapalnym wewnątrz PiS. Politycy związani z byłym ministrem sprawiedliwości przekonują, że zarzuty wobec niego mają charakter polityczny, podczas gdy jego krytycy mówią o „cyrku” szkodzącym partii. Były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że przebywa w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, które otrzymał na Węgrzech. Telewizja Republika przekazała z kolei, że Ziobro będzie komentatorem politycznym stacji.Ziobro, podobnie jak były wiceszef MS i poseł PiS Marcin Romanowski, jest podejrzanym w prowadzonym przez Prokuraturę Krajową śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.Podzielone opinie w PiSZ nieoficjalnych rozmów PAP z politykami różnych frakcji PiS wynika, że w partii nie ma jednolitego stanowiska wobec wyjazdu Ziobry do USA.– Naszym zdaniem decyzja o wyjeździe pana ministra to dobra decyzja – ocenił parlamentarzysta należący do ścisłego kierownictwa partii, utożsamiany ze zwolennikami prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Dodał, że nie postrzega tej sprawy jako problemu wizerunkowego dla ugrupowania.Politycy związani wcześniej z Suwerenną Polską podkreślali, że Ziobro nie jest poszukiwany międzynarodowo, a wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania nadal nie został rozpoznany. Ich zdaniem zarzuty wobec byłego ministra mają charakter polityczny.Czytaj także: Polacy ocenili referendum prezydenta. Jednoznaczne wyniki sondażuFrakcja Morawieckiego krytykuje ZiobręOdmienne stanowisko prezentują politycy utożsamiani z tzw. harcerzami, czyli środowiskiem byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Od lat krytycznie oceniają oni działalność Ziobry i twierdzą, że obecnie szkodzi on wizerunkowi partii.– Im mniej o jego sprawie, tym dla naszego obozu lepiej, a on tę sprawę konsekwentnie próbuje cały czas trzymać na pierwszym planie – powiedział jeden z posłów tej frakcji.Jego zdaniem, zatrudnienie Ziobry przez Telewizję Republika może wynikać z chęci zwiększenia oglądalności. – Jednak forma wyjazdu z Węgier i współpraca z tą telewizją, ten cały cyrk i próba robienia z niego bohatera – przecieram oczy ze zdumienia – dodał.Inny parlamentarzysta związany z otoczeniem Morawieckiego ocenił, że Jarosław Kaczyński „stawia sprawę ostro i prawdopodobnie zabroni krytyki Ziobry”.– W większości pewnie wszyscy posłuchają, bo ludzie boją się o miejsca na listach; wiadomo, że tych mandatów będzie mniej w przyszłej kadencji – zaznaczył.Bliski współpracownik Morawieckiego stwierdził z kolei, że „u Kaczyńskiego radykalizm i skrajności są całkowicie akceptowane, a nawet premiowane”.Czarnek: to sprawa trzeciorzędnaZwolennicy grupy przeciwników Morawieckiego, skupionej wokół m.in. wiceprezesa PiS, kandydata partii na premiera Przemysława Czarnka, starali się w nieoficjalnych rozmowach. Pytani o Ziobrę, bardziej zwracali uwagę na wewnętrzne problemy w Polsce, jak służba zdrowia, ceny energii czy umowa Mercosur i próbowali odwrócić uwagę od wyjazdu Ziobry do USA.Sam Czarnek pytany w poniedziałek, czy nie razi go fakt wyjazdu Ziobry do USA po zmianie władzy na Węgrzech, odpowiedział, że jest to dla niego „sprawa trzeciorzędna”.– Ja państwu pokazuję sytuację w Polsce, upadek spółek Skarbu Państwa, (...) a państwo mnie pytacie, dlaczego pan minister Ziobro pojechał do Stanów Zjednoczonych? No pojechał. Legalnie wjechał do Stanów jak wielu Polaków. Ja też byłem legalnie w Stanach Zjednoczonych w zeszłym tygodniu – ironizował polityk.Czytaj także: Senator Lenz wykluczony z KO. To pokłosie afery w szpitaluProkuratura bada okoliczności wyjazduProkuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek, że prowadzi czynności mające ustalić, czy inne osoby pomagały Ziobrze w unikaniu odpowiedzialności karnej i utrudnianiu śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podkreślił jednocześnie, że były minister nie jest obecnie poszukiwany międzynarodowo, ponieważ brak ku temu podstaw prawnych.Szef Prokuratury Krajowej Dariusz Korneluk poinformował natomiast o wezwaniu w charakterze świadka prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza. Prokuratura chce wyjaśnić, dlaczego Ziobro został korespondentem stacji i czy może to mieć związek z ewentualnym przestępstwem poplecznictwa.Zarzuty wobec Ziobry i konflikt frakcyjny w PiSNa byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów, w tym dotyczących kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym.Pod koniec 2025 roku, po zgodzie Sejmu na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry oraz po przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że polityk przebywa w Budapeszcie.Od końca listopada ubiegłego roku politycy PiS nieoficjalnie przyznają, że w ugrupowaniu trwa konflikt między zwolennikami Mateusza Morawieckiego, określanymi jako „harcerze”, a grupą jego przeciwników, nazywaną „maślarzami”, oraz środowiskiem związanym ze Zbigniewem Ziobrą.Czytaj także: Afera HREIT. Kolejne osoby zatrzymane