„Marka będzie wymyślona przez nas”. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun ujawnił w rozmowie z Mariuszem Piekarskim w programie „Gość poranka” szczegóły dotyczące produkcji samochodów elektrycznych w Polsce. Polityk podkreślił, że Polska będzie centrum produkcyjnym takich pojazdów na całą Europę. – W tamtym tygodniu ogłosiliśmy wybór partnera technologicznego – wskazał polityk. Jednocześnie stanowczo zdementował, że „to nie jest polska Izera”. – Bardzo bym chciał, żebyśmy odeszli od tego. Program Izera był programem wirtualnym,to była makieta, prezentacje w Powerpoincie. Państwo wydało kilkaset milionów złotych, a efekt był taki, że powstała działka z wyciętymi drzewami – stwierdził Balczun. Szef MAP zaznaczył, że produkowany w Polsce samochód elektryczny to będzie polsko-tajwański projekt na bazie tamtejszych modeli, który „pozwala nam zbudować kompetencje w zakresie produkcji samochodu elektrycznego w Polsce”. Wskazał również, że Polska będzie centrum produkcji tych samochodów na Europę.– Marka będzie wymyślona przez nas – powiedział, dodając, że być może zostanie ogłoszony oficjalny konkurs na nazwę. – Plan jest taki, że do jesieni mamy umowę inwestycyjną, założoną spółkę – wskazał Balczun, dodając, że wbicia pierwszej łopaty pod budowę fabryki w Jaworznie można się spodziewać wiosną 2027 roku, a pierwsze samochody powinny zjechać z linii produkcyjnych w 2029 roku.Minister ujawnił również, że na początek będą trzy różne modele samochodów elektrycznych produkowanych w Jaworznie.