„Reporterzy”. – Wszelkimi sposobami próbowano nie dopuścić do kontroli, gdy mieliśmy już jawne przypadki zwierząt, które wymagały odebrania – opowiada Aleksandra Śniecikowska z fundacji Mondo Cane, której aktywiści byli wypychani ze schroniska.Pojawiają się również pytania o celowe zaniedbania w placówce. – Brak dokumentacji świadczy o tym, że zwierzęta prawdopodobnie w ogóle nie były leczone – wskazuje Katarzyna Posert z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.Sprawą zajęli się „Reporterzy”.Zobacz także: „Reporterzy”. Dzik Maniek kontra pszczelarz