„Pytanie tygodnia”. W podcaście „Pytanie tygodnia” Karolina Opolska rozmawiała z Dariuszem Ćwiklakiem i Dorotą Wysocką-Schnepf o sytuacji Zbigniewa Ziobry po zmianie władzy na Węgrzech. W programie pojawił się wątek jego wyjazdu z tego kraju oraz doniesień, że mógłby zostać korespondentem Telewizji Republika. Dorota Wysocka-Schnepf oceniła, że sprawę można traktować w kategoriach groteski, ale jednocześnie – jak podkreśliła – jest ona bardzo poważna. – To jest komiczne, ale to jest bardzo poważna sprawa. Rodzi to pytanie, czy Telewizja Republika wciąż powinna mieć koncesję. Ziobro nigdy nie był dziennikarzem, to jedno wielkie oszustwo – mówiła.Jej zdaniem w tej sprawie „wprowadzono w błąd także partnerów amerykańskich”. – Po prostu to jest bardzo brzydka gra – oceniła.Pytania o wyjazd Ziobry do USAKarolina Opolska zwróciła uwagę, że taka „gra” wymagałaby więcej niż jednego aktora. Jak mówiła, Zbigniew Ziobro nie byłby w stanie samodzielnie załatwić formalności związanych z podróżą do Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza w sytuacji zaostrzonej polityki migracyjnej USA. Prowadząca program wskazała, że chodzi o osobę, wobec której są zarzuty i za którą wystawiono list gończy.Dariusz Ćwiklak wskazał, że kluczowe byłoby ustalenie, na jakiej podstawie Ziobro miałby wjechać do USA jako rzekomy korespondent. – Ciekawi mnie i pewnie ciekawiłoby służby migracyjne w USA, jak wyglądałby status Ziobry. Czy on ma podpisaną jakąś umowę? Bo jeśli nie miał umowy, to po prostu oszukał władze migracyjne – mówił. Publicysta dodał, że z takiej sytuacji mogłyby wynikać poważne problemy prawne.W rozmowie punktem wyjścia była zmiana władzy na Węgrzech i wyjazd byłego ministra sprawiedliwości z tego kraju. Komentatorzy zastanawiali się, czy próba przedstawienia go jako korespondenta stacji telewizyjnej mogła być sposobem na umożliwienie mu dalszego pobytu za granicą.