Motocyklista w szpitalu. Do groźnego wypadku doszło w weekend w pobliżu kanadyjskiego Vancouver. W efekcie motocykl zawisł na... słupie sygnalizacji świetlnej. Motocyklista w poważnym stanie trafił do szpitala. Do wypadku doszło na jednym ze skrzyżowań w pobliżu miasteczek Surrey i Delty w Kolumbii Brytyjskiej. Kierowca BMW skręcał tak niefortunnie, że wyjechał wprost pod nadjeżdżające z dużą prędkością dwa motocykle. Jadący z tyłu motocyklista zdołał wyhamować, ale ten z przodu już nie.Uderzenie motocykla w przód auta było tak silne, że wyrzuciło w górę zarówno maszynę, jak i kierującego nią człowieka. Motocyklista wylądował na asfalcie, kierowcy BMW nic się nie stało, a motocykl – po wykonaniu salta w powietrzu – zawisł na sygnalizatorze świetlnym, około 7 metrów nad ziemią. Zobacz także: Motocyklista wjechał w starsze małżeństwo. Jedna osoba nie żyjeOsobą najbardziej poszkodowaną był kierujący motocyklem, który doznał obrażeń „zagrażających życiu”. Wypadek szybko przyciągnął tłumy, które później też z zaciekawieniem obserwowały operację usuwania motocykla.