Już w 2040 roku. Postępujące ocieplenie klimatu i wycinka lasów mogą doprowadzić do gwałtownej degradacji Amazonii już w latach 40. XXI wieku. Naukowcy ostrzegają, że puszcza może utracić zdolność do samodzielnego podtrzymywania obiegu wody i zacząć przypominać suchą sawannę. Do tej pory zakładano, że Amazonia wytrzyma ocieplenie klimatu nawet o około 4 st. C. Nowe badanie pokazuje jednak, że jeśli wylesianie będzie postępować, niebezpieczne zmiany mogą zacząć się już przy wzroście temperatury o 1,5-1,9 st. C – czyli bardzo blisko poziomu, który świat praktycznie już osiąga.Punkt krytyczny coraz bliżejBadanie opublikowane na łamach „Nature” wskazuje, że punkt krytyczny może zostać osiągnięty, gdy wylesienie Amazonii sięgnie 22-28 proc. Do tej pory wycięto już 17-18 proc. puszczy, głównie pod hodowlę bydła i uprawy soi.– Dotąd amazoński las deszczowy odgrywał kluczową rolę w stabilizowaniu systemu Ziemi jako pochłaniacz dwutlenku węgla, regulator obiegu wilgoci i siedlisko największej bioróżnorodności lądowej na świecie. Dalsze wylesianie podważa tę stabilność, przybliżając las do punktu krytycznego. Byłoby to katastrofalne nie tylko dla regionu, ale mogłoby mieć dalekosiężne konsekwencje dla całej planety – przekazał współautor badania Johan Rockstrom.Czytaj także: Polacy odkryli tajemnicze, starożytne plansze. „Tak bawili się pasterze”Degradacja może objąć większość puszczyWedług naukowców punkt krytyczny i degradacja ekosystemu Amazonii mogą zostać osiągnięte już w latach 40. XXI wieku. Wyliczyli oni, że po przekroczeniu tego progu ponad dwie trzecie Amazonii może zostać zdegradowane.– Wylesianie sprawia, że Amazonia jest znacznie mniej odporna, niż wcześniej sądziliśmy. Osusza atmosferę i osłabia zdolność lasu do samodzielnego generowania opadów – wyjaśnił główny autor badania Nico Wunderling. – Nawet umiarkowane dodatkowe ocieplenie może wtedy wywołać kaskadowe skutki w dużych częściach lasu – podkreślił.Las, który sam tworzy deszczAmazonia w dużej mierze sama napędza swój obieg wody. Drzewa uwalniają do atmosfery ogromne ilości wilgoci, z której później powstają opady – nawet połowa deszczu w regionie pochodzi właśnie z tego procesu.Gdy lasów ubywa, system ten zaczyna się załamywać: spada ilość opadów, nasilają się susze, a kolejne obszary stają się bardziej podatne na degradację.Naukowcy: Katastrofie można jeszcze zapobiec– Zmiany te nie są jednak nieuniknione. Zatrzymanie wylesiania, ekologiczna odbudowa zdegradowanych lasów oraz szybka redukcja emisji mogą jeszcze ograniczyć ryzyko – podsumował Johan Rockstrom.Czytaj także: Sir Attenborough inspiracją świata nauki. Osa nazwana na jego cześć