Za pośrednictwem Pakistanu. Iran przekazał USA, za pośrednictwem pakistańskich mediatorów, odpowiedź na propozycję porozumienia pokojowego – poinformowały irańskie media państwowe. Nie podały jednak szczegółów. W mijającym tygodniu źródła w Pakistanie przekazały, że Stany Zjednoczone i Iran są bliskie porozumienia. Jednocześnie prezydent USA Donald Trump zwiększa presję na przeciwnika, grożąc wznowieniem ataków. Podstawą rozmów pokojowych ma być 14-punktowy plan, będący pierwotnie propozycją Teheranu. Zakłada on zakończenie najpierw rozpoczętej 28 lutego wojny, a potem doprowadzenie do bardziej szczegółowych negocjacji dotyczących między innymi cieśniny Ormuz i irańskiego programu atomowego.Również w niedzielę irańska telewizja podała, nie precyzując, kiedy takie spotkanie miało miejsce, że przywódca Iranu Modżtaba Chamenei przyjął dowódcę sił zbrojnych Alego Abdollahiego i przekazał mu „nowe dyrektywy” nakazujące „kontynuowanie zdecydowanych operacji wojskowych” wymierzonych we wroga.Według półoficjalnej agencji FARS Abdollahi powiedział podczas spotkania, że „siły zbrojne są gotowe na konfrontację z amerykańskimi i syjonistycznymi wrogami” oraz że są one „w wysokim stopniu przygotowane pod względem morale bojowego, gotowości obronnej i ofensywnej”. Twierdził też, że poradzą sobie z każdą agresją „szybko, intensywnie i stanowczo”.Chamenei w ukryciuAgencja AFP przypomina, że Chamenei nie pokazał się publicznie, odkąd w marcu przejął po swym ojcu funkcję polityczno-duchowego przywódcy kraju. Ali Chamenei, ojciec Modżtaby, zginął w pierwszych dniach wojny, a on sam został ranny. Według ustaleń amerykańskiego wywiadu Chamenei nie korzysta z elektronicznych środków komunikacji. Ma kontaktować się wyłącznie z osobami, które mogą spotkać się z nim osobiście, lub przekazywać wiadomości za pośrednictwem kurierów.Tymczasem rzecznik parlamentarnej komisji polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego Ebrahim Rezaei ostrzegł w niedzielę Stany Zjednoczone przed ponownymi atakami na okręty znajdujące się na wodach Zatoki Perskiej. – Nasza powściągliwość skończyła się, począwszy od dzisiaj. Wszelkie ataki na nasze okręty spowodują silną i zdecydowaną reakcję Iranu wymierzoną w amerykańskie okręty i bazy – powiedział Rezaei.W minionym tygodniu Rezaei oznajmił, że propozycja pokojowa USA jest raczej „listą życzeń niż odbiciem rzeczywistości”, a główny negocjator Iranu w rozmowach z Waszyngtonem Mohammad Ghaber Ghalibaf oświadczył w środę, że najnowsze działania Stanów Zjednoczonych są obliczone na „zniszczenie spójności kraju” i zmuszenie Iranu do kapitulacji.Trump grozi atakamiPo nieudanych wstępnych rozmowach w kwietniu prezydent USA Donald Trump ogłosił przedłużenie zawieszenia broni na czas nieokreślony i kontynuację blokady Iranu do czasu zakończenia negocjacji „w jedną lub drugą stronę”. W środę zapowiedział, że wznowi bombardowania, jeżeli nie dojdzie do zawarcia umowy.Chociaż od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm, kluczowa dla handlu ropą i gazem cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zablokowana. W ostatnich dniach informowano o wzajemnych atakach obu stron wokół tego akwenu. Czytaj także: NATO drży w posadach. „Ameryka nie jest już pewnym sojusznikiem”