Sztuczny biust „nie w interesie rodziny”. Pewien mieszkaniec obwodu iwanofrankiwskiego w Ukrainie stoczył ze swoją byłą żoną zażartą batalię o podział majątku. Poszło o działkę, samochód i piersi byłej ukochanej. A dokładnie o zwrot połowy kosztów operacji powiększenia biustu połowicy. Sprawę oparła się o Sąd Najwyższy, a ten definitywnie rozstrzygnął spór. O sprawie napisał portal Ukraińska Prawda, ujawniając tylko, że skarżącym był mieszkaniec obwodu iwanofrankiwskiego, który pobrał się z wybranką serca w sierpniu 2012 roku, a po dekadzie – w styczniu 2022 roku – sąd orzekł ich rozwód. Jak to często w życiu bywa, byli kochankowie nie mogli się porozumieć co do podziału majątku. Poszło o działkę oraz samochód, kupione w czasie, gdy byli już małżeństwem. Jednak roszczenia byłego męża nie ograniczały się li tylko do tych dóbr materialnych. Domagał się bowiem od byłej połowicy oddania zwrotu dwóch z czterech tysięcy euro, wydanych na operację powiększenia jej piersi.Wniosek w sprawie piersi odrzucony Jak donosi Ukraińska Prawda, sądy pierwszej i drugiej instancji orzekły, że mężczyzna może zatrzymać grunt i auto, pod warunkiem, że zwróci byłej żonie połowę ich wartości. Odrzuciły natomiast wniosek w sprawie powiększenia piersi. Mężczyzna nie złożył jednak broni i wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Przekonywał w niej, że pieniądze przeznaczone na powiększenie biustu nie może być traktowane jako element wspólnoty majątkowej, ponieważ „nie zostały poniesione w interesie rodziny”. Sąd Najwyższy nie miał jednak wątpliwości jak potraktować sprawę i oddalił skargę „Usługi medyczne zostały udzielone i opłacone w 2019 roku, czyli w trakcie trwania małżeństwa i wspólnego pożycia stron. (…) W aktach sprawy nie ma informacji, że [mąż] sprzeciwiał się operacji i rehabilitacji [żony] po operacji i/lub nalegał, aby korzystała ze wspólnych środków bez jego zgody” – głosi orzeczenie SN, cytowane przez Ukraińską Prawdę. Czytaj także: Zabił żonę łomem i latami trzymał zwłoki w beczce. Tak się tłumaczył