Indoktrynacja. Reżim Władimira Putina zamierza jeszcze bardziej zwiększyć indoktrynację nieletnich. Powstaje nowy program nauczania, w których gloryfikowani będą weterani „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej” i „bohaterowie specjalnej operacji wojskowej” w Ukrainie, jak propaganda nazywa niesprowokowaną agresję. Program nauczania stawiający na „rozwój ogólnorosyjskiej tożsamości obywatelskiej wśród młodego pokolenia” ma ruszyć w przyszłym roku.– Koncepcja ta kładzie szczególny nacisk na nauczanie uczniów umiejętności krytycznej oceny informacji, pracy ze źródłami i przeciwdziałania fałszowaniu historii – ogłosił Siergiej Krawcow, szef rosyjskiego Ministerstwa Oświaty, członek reżimu specjalizującego się w fałszowaniu historii.Atak Rosji na Polskę razem z HitleremDzieci zatem będą się uczyć na przykładzie weteranów „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej” i „bohaterów specjalnej operacji wojskowej” w Ukrainie. Faktem jest, że to Rosja zakłamuje historię, pomija zbrodnie popełniane przez Armię Czerwoną czy napaść na Polskę we współpracy z Adolfem Hitlerem.Kłamstwo opiera się także na tezach o rzekomej walce z nazizmem w Ukrainie. W Rosji wykluczone jest też mówienie w tym przypadku o „wojnie”, są za to przewidziane paragrafy. Odcięci od internetu i wiarygodnych informacji Rosjanie nie dowiadują się również choćby o zbrodniach reżimu – bombardowaniu miast, porywaniu ukraińskich dzieci czy aktach ludobójstwa, jak w Buczy, Irpieniu, Hostomlu i innych miejscowościach. Czytaj także: Rosjanie sumują straty. Liczba ofiar idzie w setki tysięcyWe wcielaniu programu pomagać ma między innymi Rosyjskie Towarzystwo Historyczno-Wojskowe. Centrum Informacji (dawniej Biełsat) zwróciło uwagę, że to ta sama instytucja, której członkowie ustawili przy wejściu na polski cmentarz w Katyniu kłamliwą wystawę „Dziesięć wieków polskiej rusofobii”.Moskwa stawia również na militaryzację nieletnich. Organizowane są kolonie dla dzieci, podczas których uczniowie szkół podstawowych przechodzą „specjalne szkolenie” z imitacjami kałasznikowów czy atrapami granatów. Starsza młodzież ćwiczy już z prawdziwą bronią. Opiekunami, na tych militarnych koloniach, są żołnierze, którzy wrócili z frontu w Ukrainie.