„Polisa ubezpieczeniowa” przed atakiem USA. Ostatnie działania Stanów Zjednoczonych nie pozostały bez echa w Korei Północnej. Tamtejsze władze zmieniły konstytucję wprowadzając zapis, że zamach na przywódcę Kim Dzong Una automatycznie oznaczać będzie atak nuklearny na wrogie kraje. Do zmiany zapisów miało dojść podobno po zabiciu najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego w Teheranie, tuż po rozpoczęciu wojny USA i Izraela z Iranem. O zdecydowanych działaniach władz północnokoreańskich poinformowała stacja Fox News, powołując się m.in. na „The Telegraph”.Konstytucyjny wymóg ataku nuklearnegoWedług medialnych doniesień Korea Północna zaktualizowała swoją konstytucję, wprowadzając wymóg przeprowadzenia odwetowego ataku nuklearnego w przypadku zamordowania przywódcy Kim Dzong Una.Zobacz także: Kim Dzong Un mówi o broni atomowej i grozi USAJak podaje portal Fox News, zatwierdzenie zmian w konstytucji nastąpiło podczas sesji Najwyższego Zgromadzenia Ludowego Korei Północnej, która rozpoczęła się 22 marca w Pjongjangu.Odpowiedź na uprowadzenie Maduro i zabicie ChameneiegoSzczególnie dokładnie monitorująca poczynania północnokoreańskich władz południowokoreańska Narodowa Służba Wywiadowcza (NIS) poinformowała w tym tygodniu wysokich rangą urzędników rządowych o aktualizacji zapisów. Określają one precyzyjnie postępowanie w przypadku, gdyby kierownictwo państwa zostało zabite lub porwane. To wyraźne odniesienie do działań Amerykanów z ostatnich miesięcy – uprowadzenia z Wenezueli prezydenta Nicolasa Maduro czy zabicia w ataku rakietowym przywódcy Alego Chameneiego.„Jeżeli system dowodzenia i kontroli nad siłami nuklearnymi państwa zostanie narażony na niebezpieczeństwo wskutek ataków sił wrogich (...) atak nuklearny zostanie przeprowadzony automatycznie i natychmiast” – głosi zaktualizowany przepis, który cytuje Fox News. Zobacz także: Kim Dzong Un pokazał nowe wyrzutnie. Są zdolne do ataku jądrowegoKim Dzong Un już wcześniej oskarżał amerykańską administrację o „państwowy terroryzm i agresję” i zasugerował, że Korea Północna może podjąć bardziej zdecydowane kroki w odniesieniu do działań do Waszyngtonu w obliczu rosnących napięć globalnych.Wojenna retoryka Kim Dzong UnaW ubiegłym miesiącu północnokoreański przywódca podjął decyzję o dalszym wzmacnianiu zdolności nuklearnych kraju. Wiązało się to także z zaostrzeniem retoryki w odniesieniu do Korei Południowej, którą Kim określił jako „najbardziej wrogie” państwo.Decyzja władz Korei Północnej spotkała się też z szeroką falą komentarzy w mediach. Eksperci zauważyli, że w przeszłości wielokrotnie dochodziło do mordowania przywódców państw, które Stany Zjednoczone uznawały za swego wroga. Padły przykłady byłego premiera Libii Muammara Kaddafiego, przywódcy Iraku Saddama Husajna czy irańskiego negocjatora w obecnej wojnie – Kasema Sulejmaniego, zabitego w amerykańskim ataku dronowym. Zobacz także: Reżim Kima znów testuje pociski balistyczne. „Reagujemy na prowokacje”