Tak cieszą się Węgrzy. Wielotysięczny tłum świętuje w sobotę na Placu Kossutha przed siedzibą węgierskiego parlamentu zaprzysiężenie nowego premiera Petera Magyara. Wśród wiwatujących zwolenników ponownie zatańczył także Zsolt Hegedus – przyszły minister zdrowia, którego spontaniczny taniec po wyborczym zwycięstwie ugrupowania stał się internetowym viralem. Dziesiątki tysięcy ludzi wypełniło centralny plac Budapesztu pod koniec rozpoczętej o godzinie 10 inauguracyjnej sesji parlamentu, oczekując zaprzysiężenia nowego premiera. Jego wybór został przyjęty przez tłum głośnym aplauzem. Brawa przerywały też trwające około godziny przemówienie Petera Magyara do deputowanych.Uwagę uczestników przyciągnął przyszły minister zdrowia Zsolt Hegedus, który zaczął tańczyć. Nie był to pierwszy raz, gdy polityk zatańczył podczas publicznego świętowania. Już po wyborczym zwycięstwie ugrupowania partii Magyara w kwietniu nagrania z jego spontanicznego tańca na scenie obiegły media społecznościowe i zagraniczne media, szybko zdobywając dużą popularność. Węgierskie i międzynarodowe redakcje zaczęły określać Hegedusa mianem „tańczącego polityka”, a jego występ stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli świętowania zwycięstwa Tiszy.. Po zamknięciu posiedzenia nowy premier Węgier przemówił na placu do swoich zwolenników, dziękując im za wsparcie i wzywając od odbudowania wspólnoty narodowej.– Myślę, że to ważne – powiedziała PAP 30-letnia Nori. – Słusznie zaatakował poprzedni rząd i prezydenta, ale przestrzegł przed atakowaniem zwolenników Viktora Orbana. Musimy ponownie myśleć o sobie jako o narodzie. Cieszę się, że Magyar tak silnie to podkreślił – tłumaczyła. „Narodowe świętowanie zmiany reżimu”Po zakończeniu oficjalnych uroczystości przed budynkiem parlamentu rozpoczęła się impreza, promowana przez Tiszę jako „narodowe świętowanie zmiany reżimu”. Na scenie wybrzmiały węgierskie przeboje, pieśni narodowe oraz międzynarodowe hity klubowe. Zebrani tańczyli i śpiewali, spontanicznie okazując radość.– Wiemy, że pozbyliśmy się naprawdę szkodliwego reżimu i musimy uzbroić się w cierpliwość. Ale zmiana nadeszła, wierzymy, że zmiana na lepsze. To nam na razie wystarczy, żeby dziś się cieszyć – mówili młodzi mieszkańcy Budapesztu.W tłumie dominowały flagi Węgier i Unii Europejskiej. Po wyborze nowej marszałkini parlamentu unijne barwy wróciły również na fasadę siedziby Zgromadzenia Narodowego. W okolicy sprzedawcy rozstawili budki i stoiska z lokalnymi wypiekami, słodyczami i piwem. Wolontariusze partii Magyara, Tiszy, rozdawali w tłumie przypinki i smycze z symbolami ugrupowania.Czytaj też: Nie będzie „rodzinnego” rządu. Szwagier przyszłego premiera rezygnuje