„Koalicja nie będzie nudna”

– Nie sądzę, aby teraz koalicja była nudna. Dla mnie, jako kreatora polityki gospodarczej, będzie to wielkie wyzwanie – powiedział Janusz Piechociński w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info. Szef ludowców zgodził się dziś zostać wicepremierem i ministrem gospodarki w rządzie Donalda Tuska.

Janusz Piechociński przekonywał, że jego wejście do rządu wynikało z poczucia odpowiedzialności. – Jak się weszło kiedyś do polityki, to trzeba mieć świadomość, że trzeba dorastać do kolejnych wyzwań, które się pojawiają. Kiedy pół roku temu rozpoczynałem kampanię, której efektem było przejęcie kierownictwa najstarszej partii w Polsce, to miałem świadomość, że może oznaczać to także wzrost zobowiązań i odpowiedzialności, która od 17 listopada będzie spoczywać na moich barkach – wyjaśniał Piechociński.

Prezes PSL podkreślał, że tak, jak zapowiadał, chce nie tylko reformować swoją partię, ale także „odmienić polską politykę i uczynić ją bardziej twórczą oraz racjonalną”. Przekonywał, że nie lubi kłótni nie tylko w życiu domowym, ale i w przestrzeni publicznej, dlatego wybiera szukanie „tego co wspólne, niż tego co jest przedmiotem gry bądź konfliktu”.

Piechociński wskazywał, że zdecydował się na wejście do rządu po dyskusji z kierownictwem partii, które jest „najmłodszym w historii ruchu ludowego”. – Podjąłem decyzję z wyraźna sugestią i na wyraźne polecenie komitetu wykonawczego – mówił. – Chciałbym przywrócić to, co najważniejsze, czyli skuteczność rozwiązywania, a nie kreowania problemów. Trzeba także ograniczyć radykalizm i to nie tylko w życiu publicznym – dodał.

Polityk komplementował także swojego poprzednika zarówno na fotelu prezesa PSL jak i w rządzie. – Można mieć marzenia i wygrać rywalizację z dobrym wicepremierem i dobrym ministrem gospodarki, który odcisnął swoje piętno i dzięki m.in. jego działaniom skala tego kryzysu dotykającego Polskę jest zdecydowanie mniejsza – przekonywał Piechociński.

Piechociński nie krył dumy, z faktu, że – jego zdaniem PSL – „nie przyłożyło ręki do eskalacji konfliktów na polskiej scenie politycznej”. – Stawiam bardzo wyraźnie nie tylko na kluby koalicyjne. Ze swoimi pomysłami będę chodził także do klubów opozycyjnych – mówił.

Jako minister gospodarki Piechociński zapowiada zajęcie się sprawą rad nadzorczych i udziału w nich polityków, odbrązowienie stereotypów dotyczących wsi i kontynuację polityki poprzednika w kwestiach przedsiębiorczości czy polityki energetycznej. – To co jest dobre, należy kontynuować. Nie sądzę, aby ta koalicja była teraz nudna. Dla mnie, jako kreatora polityki gospodarczej, to będzie wielkie wyzwanie. Będę się także starał maksymalnie dużo pracować na zapleczu rządu, bo jestem doświadczonym legislatorem – stwierdził Piechociński.

źródło:
Zobacz więcej