Krajobraz po klęsce Partii Pracy. Partia Pracy poniosła klęskę w wyborach lokalnych w Anglii i do parlamentów Szkocji i Walii. Wzmocniła się natomiast prawicowo-populistyczna formacja Reform UK, a także Partia Zielonych i Liberalni Demokraci. W ocenie komentatorów wyniki te wróżą schyłek systemu dwupartyjnego w Wielkiej Brytanii. Po zliczeniu do soboty większości głosów oddanych w czwartkowych wyborach „katastrofalna porażka” laburzystów premiera Keira Starmera stała się oczywista – ocenia agencja Associated Press.Wszystko wskazuje na to, że Partia Pracy w sumie straciła 1417 mandatów radnych, w tym 1406 w samej Anglii – podają agencje. Laburzyści stracili też kontrolę w Walii, gdzie rządzili przez 27 lat, zyskując zaledwie dziewięć z 96 mandatów. W Szkocji uplasowali się wraz z Reform UK na dalekim drugim miejscu.Reform UK rośnie w siłęAntyimigracyjne ugrupowanie Reform UK zyskało 1300 miejsc w samej Anglii i zdobyło samodzielną większość co najmniej w dziewięciu samorządach, poprawiło też swe wyniki w Walii. Według BBC partia Nigela Farage'a Reform UK zdobyła w sumie 1444 mandaty radnych i kontrolę nad 14 samorządami. Odbyło się to kosztem choćby Partii Konserwatywnej, która w samej Anglii straciła około 500 mandatów radnych.Jak komentuje Associated Press, wynik głosowania wskazuje na to, że Reform UK, pozycjonująca się jako ugrupowanie antyestablishmentowe i antyimigracyjne, rośnie w siłę, a wybory stały się dla niej wyraźnym przełomem. Partia zyskała mandaty głównie na północy Anglii, w okręgach zdominowanych przez „klasę pracującą”.Mocniejsi ZieloniUmacnia się też pozycja lewicowo-populistycznej Partii Zielonych, która pod rządami Zacka Polanskiego zmodyfikowała nieco swój program i skoncentrowała się nie tylko na kwestach ekologicznych, ale również na sprawiedliwości społecznej i sprawie palestyńskiej.CZYTAJ TEŻ: Tusk zapowiada nowy traktat z Wielką Brytanią. Padła dataWybory w Walii wygrała proniepodległościowa partia Plaid Cymru, która osiągnęła najlepszy wynik w historii, ale zdobyte przez nią mandaty nie wystarczą do samodzielnego rządzenia.W Szkocji władzę utrzymała rządząca od 2007 roku, opowiadająca się za niepodległością Szkocka Partia Narodowa (SNP), która zdobyła 58 mandatów w 129-mojescoym parlamencie. Skoro nie ma jednak bezwzględnej większości, to zapewne nie dojdzie do rozpisania nowego referendum w sprawie secesji Szkocji od Zjednoczonego Królestwa.