Dyktator reaguje. Wzmacniane są środki bezpieczeństwa wokół prezydenta Władimira Putina. Jeden z europejskich wywiadów potwierdza, że możliwy jest spisek rosyjskich elit. W tle jest pogarszająca się sytuacja na ukraińskim froncie i upadek gospodarczy kraju. Rosnące obawy przed zamachami i przewrotem miały znaleźć potwierdzenie w raporcie jednej z europejskich agencji wywiadu. Poinformował o tym rosyjski portal śledczy „Important Stories”, a także CNN i „Financial Times”.Elity nie są gotowe postawić się Putinowi?Zdania na temat szans przewrotu w Rosji i odsunięcia od władzy Władimira Putina są podzielone. Wielu ekspertów uważa, że prezydent skutecznie potrafi „neutralizować” siły kremlowskich elit, które mogłyby mu zagrozić. Oligarchowie, którzy urośli w siłę za czasów Putina, nie są dla niego zagrożeniem. Pozostają ci, którzy uzyskali wpływy wcześniej…Zobacz także|: Trump ogłasza trzydniowy rozejm. Ukraina i Rosja mają wstrzymać ogień – Tę część biznesu rosyjskie władze jednak zdołał sobie całkowicie podporządkować dzięki trwającej od początku rządów Władimira Putina konsolidacji władzy. Rozbudowany aparat represji i dyspozycyjne sądy są instrumentem pozwalającym podważyć każde prawa własności. Miliarderzy, posiadający aktywa w Rosji, zdają sobie sprawę, że ich majątek jest na łasce Kremla. Nie ma też solidarności wśród biznesu, co zademonstrowała już afera Jukosu z 2003 r., każdy dba o własne interesy. Mimo iż świadomi są, że wojna jest bardzo kosztowna dla gospodarki i niszczy przyszłość Rosji, to jednak nie są oni gotowi wspólnie sprzeciwić się polityce władz, nie ufają sobie wzajemnie. Starają się jedynie minimalizować swoje straty – tłumaczyła w rozmowie z portalem TVP.Info w marcu Iwona Wiśniewska, analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich, ekspertka od rosyjskiej gospodarki.Siergiej Szojgu wciąż jest niebezpiecznyJednym z większych zagrożeń dla Putina – według raportu wywiadowczego – ma być były rosyjski minister ds. sytuacji nadzwyczajnych i obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu. Stracił on już swoje dawne wpływy, ale wciąż może być niebezpieczny.– Przez wiele lat Szojgu był przywódcą niezwykle wpływowego klanu. Jako ministrowi obrony i szefowi Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych udało mu się zgromadzić pod swoim dowództwem dużą liczbę osób i włączyć je do sieci korupcyjnych. Obowiązuje właściwie coś w rodzaju mafijnej omerty – wyjaśnia w rozmowie z Deutsche Welle Roman Anin, założyciel Important Stories, niezależnego rosyjskiego serwisu śledczego z siedzibą w Rydze. Zobacz także: To oni ochraniają Putina. Kim są i ile zarabiają?W kwietniu rosyjski kanał na Telegramie VCHK-OGPU poinformował, że Kreml boi się zagrożeń wewnętrznych. To właśnie miało być powodem dużych ograniczeń dotyczących tegorocznej parady z okazji 81. rocznicy Dnia Zwycięstwa nad Niemcami. Putin ze względu na zagrożenie własnego bezpieczeństwa był ponoć nawet skłonny zrezygnować w ogóle z festynu na Placu Czerwonym. Chodziło o obawy dotyczące ataku dronowego.Powodem niepokoju Putina udane zamachy na generałówOd dawna są też wzmacniane środki bezpieczeństwa wokół samego Kremla. W kilku dzielnicach Moskwy zakłócana jest łączność, a w centrum miasta rozmieszcza się mobilne systemy do walki elektronicznej. – Powodem do niepokoju dla Putina są też udane zamachy na rosyjskich generałów, przypisywane ukraińskim służbom specjalnym. Dlatego dla niego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż wizerunek – ocenił politolog Abbas Galliamow w rozmowie z DW. Zobacz także: Parada strachu na Placu Czerwonym. Triumf Zełenskiego w MoskwieInaczej zamieszanie wokół Putina postrzega brytyjski politolog i ekspert ds. Rosji Mark Galeotti. W komentarzu dla brytyjskiego tygodnika „The Spectator” twierdzi on, że nasilenie publikacji na temat zagrożenia dla władzy Putina nie jest przypadkowe. Ich celem ma być „podsycanie paranoi wśród rosyjskiej elity”, a nie poważna ocena sytuacji.