„Polska by się tego spodziewała”. Wciąż trwają dyskusje, gdzie trafi ponad pięć tysięcy żołnierzy, którzy mają być zabrani – zgodnie z zapowiedzią Białego Domu – z baz w Niemczech. Zapytany o to prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przyznał, że jednym z bardzo prawdopodobnych kierunków jest Polska. Rząd nie kryje, że taka koncepcja bardzo odpowiadałaby polskiej racji stanu, choć premier Donald Tusk zaznaczył, że lepiej, „aby nie odbywałoby się to kosztem Niemiec”. Za naszą zachodnia granica stacjonuje 36 tysięcy żołnierzy USA, w Polsce jest ich 8,5 tysiąca.Amerykanie zastanawiają się, gdzie skierować żołnierzy z NiemiecAdministracja amerykańska nie określiła jeszcze jasno, co stanie się z oddziałami wycofanymi z Niemiec – czy wrócą one do Stanów Zjednoczonych, czy też trafią do innego państwa w Europie. Donald Trump został zapytany w piątek przez korespondenta Polskiego Radia, kiedy opuszczał Biały dom i udawał się w podróż do Wirginii, czy możliwa jest „przeprowadzka” amerykańskich żołnierzy do Polski. – Polska by się tego spodziewała. Mamy świetne relacje z Polską! Mam świetne relacje z prezydentem (Nawrockim – red.) – odparł Trump.Zobacz także: Tyle Europa musi wydać na obronność, by uniezależnić się od USAPolska gotowa na więcej wojsk z USAPrzywódca USA przypomniał też, że poparł polskiego prezydenta w ostatnich wyborach i na koniec nawiązał jeszcze raz do zwiększenia obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na Wisłą: „To możliwe... może i tak”.Takie rozwiązanie mocno popiera też wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Dał temu wyraz m.in. we wpisie w serwisie X.Zobacz także: Trump publicznie krytykuje Merza. „Całkowicie nieskuteczny”„Polska jest gotowa przyjąć kolejnych amerykańskich żołnierzy w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO i jeszcze lepszej ochrony Europy” – napisał w mediach społecznościowych szef MON.