Pierwsze koty za płoty. Iga Świątek pokonała Amerykankę Caty McNally 6:1, 6:7 (5-7), 6:3 i awansowała do trzeciej rundy tenisowego turnieju rangi WTA 1000 na kortach ziemnych w Rzymie. Mecz trwał dwie godziny i 43 minuty. Rozstawiona z numerem trzecim Iga Świątek w pierwszej rundzie miała wolny los. Za to McNally, która w rankingu zajmuje 63. miejsce, w swoim pierwszym meczu w stolicy Włoch pokonała reprezentującą Australię Darię Kasatkinę 6:2, 6:3.Pierwszy set zaczął się niespodziewanie, bo McNally przełamała Świątek. W kolejnych gemach kibice oglądali jednak całkowitą dominację sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej. Ostatecznie pierwsza partia trwała tylko 28 minut i zakończyła się wygraną Polki 6:1.Trudny drugi set, zmarnowana piłka meczowaZnacznie więcej działo się w drugim secie. Co prawda Świątek już w trzecim gemie uzyskała przełamanie, ale przed kolejnymi McNally zaciekle się broniła. W dodatku Amerykanka w ostatniej chwili odrobiła stratę, gdy przy stanie 5:4 Polka serwowała na zwycięstwo w meczu.Następnie obie tenisistki znów nie utrzymały podania i potrzebny był tie-break. Świątek prowadziła w nim tylko na początku 2-1. Później inicjatywa należała do McNally. Od stanu 4-4 Amerykanka odskoczyła na 6-4 i wykorzystała drugą piłkę setową.Zwycięstwo PolkiTo co dwukrotnie nie udało się Świątek w drugim secie, czyli zamknąć mecz przy własnym serwisie, dokonała w decydującej partii. W niej także McNally odrobiła stratę przełamania, ale gdy podanie ponownie ją zawiodło i przegrywała 3:5, wrócić do gry już nie zdołała.To było ich trzecie spotkanie i trzecia wygrana Świątek. Jej kolejną rywalką będzie w niedzielę albo rozstawiona z numerem 28. Amerykanka Emma Navarro, albo Włoszka Elisabetta Cocciaretto.Świątek turniej w Rzymie wygrała trzy razy – w 2021, 2022 i 2024 roku.Czytaj również: Z flagą i hymnem. Kolejna dyscyplina z rosyjskimi sportowcami