Może stracić auto. Surowe konsekwencje czekają mężczyznę, którego zatrzymali policjanci z Dynowa na Podkarpaciu. Kierujący BMW miał aż 3,74 promila alkoholu w organizmie. Informację o nietrzeźwym kierującym policjanci otrzymali we wtorek przed godziną 19 od naocznego świadka, który zadzwonił na numer alarmowy 112. Wskazał, że w Błażowej zauważył nietrzeźwego kierującego autem marki BMW.Dyżurny na miejsce zadysponował patrol z Dynowa, który pozostawał w kontrakcie ze świadkiem. We wskazanym miejscu mundurowi zauważyli wytypowane auto. W środku, za kierownicą, spał mężczyzna, od którego czuć było alkohol. Dodatkowo obok niego walały się puste butelki po alkoholu.Ponad 3,7 promila alkoholuMundurowi sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. 25-latek miał w organizmie ponad 3,7 promila. Przyznał, że pił alkohol i w takim stanie prowadził samochód, co potwierdził też świadek.Mieszkaniec powiatu rzeszowskiego usłyszy w najbliższym czasie zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu nie tylko kara pozbawienia wolności, ale także wysoka grzywna i utrata pojazdu.Czytaj także: Bus dachował i uderzył w dom. Kierowca pijany i z zakazem prowadzenia