Powiązania z Markiem Falentą. Pranie brudnych pieniędzy, współpraca z organizatorem afery podsłuchowej i kapitał powiązany z rosyjskimi służbami – to główne wątki śledztwa dziennikarskiego dotyczącego Pawła S., obecnego właściciela Zondacrypto. Portal OKO.press dotarł do informacji rzucających nowe światło na historię giełdy, która zaczynała jako BitBay. Wokół Pawła S., biznesmena kontrolującego jedną z największych giełd kryptowalut, zaciska się pętla pytań o przeszłość. Kluczowym punktem tej historii jest współpraca z Markiem Falentą, skazanym za podsłuchiwanie polityków w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Paweł S. pojawił się u boku Falenty w najgorętszym momencie – tuż po wybuchu afery w 2015 roku, przejmując stery w jego flagowej spółce, Hawe.Rosyjski łącznik i oligarchowieWedług ustaleń medialnych, Paweł S. brał udział w operacji przejęcia udziałów Falenty przy wsparciu ludzi powiązanych z rosyjskimi strukturami siłowymi. W transakcji miał uczestniczyć Siergiej Skaterszikow, reprezentant oligarchy Władimira Jewtuszenkowa. Postać ta jest o tyle kontrowersyjna, że jej nazwisko pojawia się w kontekście powiązań z mafią sołncewską oraz Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB).Zamiast przejrzystego polskiego biznesu, wyłania się obraz skomplikowanych operacji finansowych mających na celu wyprowadzenie majątku poza granice kraju przy pomocy rosyjskich doradców.Od BitBay do Zondacrypto: Maltański przystanekGdy w 2018 roku giełda BitBay (poprzednik Zondacrypto) rosła w siłę, oficjalnym powodem jej przenosin na Maltę była chęć ucieczki przed polskimi regulacjami. Jednak z notatek ABW wynika, że w tym samym czasie w spółkę mogli zainwestować Rosjanie powiązani z mafią tambowską.Problemy z prawem: Zarzuty o pranie pieniędzyMimo że Paweł S. wciąż pozostaje aktywnym graczem na rynku, nad jego karierą wiszą poważne oskarżenia. Obecnie toczą się przeciwko niemu co najmniej dwa procesy karne związane z okresem zarządzania spółką Hawe. Zarzuty obejmują pranie brudnych pieniędzy i działanie na szkodę wierzycieli poprzez nielegalny transfer środków na zewnętrzne rachunki.Portal OKO.press skierował do biznesmena pytania dotyczące jego relacji z rosyjskim biznesem i służbami, jednak do momentu publikacji Paweł S. nie odniósł się do postawionych zarzutów. Historia ta pokazuje, jak cienka granica dzieli nowoczesny świat finansów cyfrowych od wpływów międzynarodowych grup przestępczych i obcych wywiadów.