Ostry głos przeciwko „tyranom”. Łagodność i determinacja, spokój i konsekwencja – to cechy Leona XIV, które można było poznać w ciągu roku od jego wyboru. 70-letni pierwszy w historii papież z USA spokojnie kontynuuje linię swego poprzednika – Franciszka i powoli wprowadza kolejne zmiany, nakreślając styl swojego pontyfikatu. Nie ustaje też w apelach o pokój i obronę godności człowieka, zabiera też głos w sprawie migracji czy sztucznej inteligencji. 69-letni amerykański kardynał Robert Francis Prevost został wybrany 8 maja 2025 roku, już drugiego dnia konklawe, po czwartym głosowaniu. Przyjmując imię Leon XIV, nawiązał do Leona XIII – autora encykliki „Rerum Novarum”, uznawanej za fundament katolickiej nauki społecznej.Już na początku pontyfikatu nowy papież podkreślał, że podobnie jak Kościół pod koniec XIX wieku, także dziś musi mierzyć się z konsekwencjami kolejnej rewolucji technologicznej związanej między innymi ze sztuczną inteligencją.Pierwsze słowa Leona XIV wypowiedziane do wiernych zgromadzonych na placu Świętego Piotra brzmiały: „Pokój z wami”. Papież mówił wtedy o pokoju „rozbrojonym i rozbrajającym”. W kolejnych miesiącach wielokrotnie apelował o zakończenie konfliktów zbrojnych, wznowienie dialogu i ograniczenie wyścigu zbrojeń. Szczególnie mocno angażował się w komentowanie wojny wokół Iranu. Krytykował dalszą eskalację konfliktu i podkreślał, że „misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii i głoszenie pokoju”.Donald Trump kontra Leon XIVStanowisko papieża wywołało serię ataków ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. Zarzucał on Leonowi XIV między innymi „słabość” i „fatalną politykę zagraniczną”. Papież odpowiadał, że Kościół od lat sprzeciwia się broni nuklearnej i że krytycy powinni mówić o jego stanowisku „zgodnie z prawdą”. Według ekspertów, Leon XIV stał się jednym z najważniejszych światowych głosów przypominających o ochronie godności człowieka i praw człowieka.Coraz mocniejszy ton papież zaprezentował także podczas kwietniowej podróży do czterech krajów Afryki. Ostrzegał tam, że pokój na świecie jest zagrożony przez interesy najbogatszych państw i „garstkę tyranów”. Mówił też o łamaniu prawa międzynarodowego przez „neokolonialne” mocarstwa i krytykował globalne nierówności. Później tłumaczył, że przemówienia przygotowano jeszcze przed nasileniem konfliktu z administracją Trumpa.Papież, który przez lata pracował jako misjonarz i biskup w Peru, od początku podkreślał też swoje związki z Ameryką Łacińską. Podczas pierwszego wystąpienia publicznego zwrócił się po hiszpańsku do wiernych z diecezji Chiclayo. Jest również pierwszym w historii papieżem augustianinem. Zachował augustiańskie motto „In Illo uno unum” – „W Nim stanowimy jedno”, akcentując potrzebę jedności chrześcijan i dialogu między Kościołami.Jednym z najważniejszych wydarzeń pontyfikatu była jego listopadowa wizyta w Nicei z okazji 1700-lecia pierwszego soboru powszechnego. Leon XIV modlił się tam wspólnie z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem I i przedstawicielami innych Kościołów chrześcijańskich. Apelował o współpracę i jedność wobec przemocy oraz konfliktów.Papież wrócił do tradycjiPapież częściowo powrócił też do bardziej tradycyjnego stylu sprawowania urzędu. Podczas pierwszego publicznego wystąpienia pojawił się w tradycyjnych papieskich szatach, zamieszkał w Pałacu Apostolskim zamiast Domu Świętej Marty. Przywrócił letni wypoczynek w Castel Gandolfo.Pierwszą rocznicę wyboru Leon XIV spędza w piątek w Pompejach i Neapolu. W sanktuarium Matki Bożej Różańcowej odprawi mszę dla dziesiątek tysięcy wiernych i odmówi tradycyjną modlitwę do Matki Bożej Pompejańskiej. W programie wizyty znalazło się też spotkanie z osobami chorymi, starszymi i niepełnosprawnymi.Arcybiskup Pompejów Tommaso Caputo nazwał wizytę papieża „historycznym wydarzeniem”, które dla miasta stanie się symboliczną granicą między „tym, co było przed i po”.Czytaj także: „Idziemy naprzód, z odwagą i ufnością”. Papież zakończył wizytę w Kamerunie