Odwrócenie wojennych ról. Nie tak miała wyglądać wojna rozpętana przez kremlowski reżim na Ukrainie. Władimir Putin i lokalne władze Moskwy są przerażone wizją ukraińskiego ataku na stolicę w Dniu Zwycięstwa (9 maja). Mer miasta wydaje komunikaty o zagrożeniu jak w czasach II wojny światowej. Miarą bezradności Putina i jego wojsk może być „prośba-apel” do Kijowa o zawieszenie ataków w okresie od 8 do 10 maja, aby w spokoju mogła odbyć się defilada z okazji Dnia Zwycięstwa nad III Rzeszą (9 maja). Sama propozycja jest już upokarzająca dla Kremla, który wcześniej zdecydował, że – po raz pierwszy w historii – parada na Placu Czerwonym odbędzie się bez udziału wojskowego sprzętu.Ukraińcy zepsuli wielką fetę na Placu CzerwonymRosjanie są na łasce Ukraińców i nic nie wskazuje na to, aby mogli liczyć na taryfę ulgową. Według informacji mera Moskwy Siergieja Sobianina rosyjskie jednostki obrony powietrznej przechwyciły „w ciągu około 15 godzin” ponad 50 dronów zmierzających w kierunku stolicy Rosji. Łączna liczba zestrzelonych bezzałogowców między godziną 10.00 (czasu polskiego) w czwartek a 1.00 w nocy w piątek przekroczyła 50, poinformował Sobianin w długiej serii depesz na Telegramie. Zobacz także: Nocny atak dronów na Moskwę. Największy od początku wojnyNa tym samym komunikatorze Ministerstwo Obrony Rosji, opublikowało informację, że „przechwycono” 95 ukraińskich dronów w ciągu czterech godzin, do północy, w różnych regionach centralnej i południowej Rosji. Jednocześnie rosyjski MON oznajmił też, że będzie przestrzegać trzydniowego zawieszenia broni, począwszy od północy z 7 na 8 maja do 10 maja, „w związku z obchodami zwycięstwa ZSRR nad nazistowskimi Niemcami w II wojnie światowej”.Wizerunkowa porażka kremlowskiego reżimu„13 ukraińskich dronów lecących w kierunku Moskwy zostało zestrzelonych od północy. Kijów złamał zawieszenie broni godzinę po jego wejściu w życie” – komunikował w kolejnym histerycznym wpisie, w piątek nad ranem, Sobianin. Tyle że Ukraińcy nie złamali żadnych porozumień, bo... do niczego się nie zobowiązywali.W ostatnich miesiącach działania wojenne rozwijają się zupełnie nie po myśli rosyjskiego dyktatora i jego dowódców. Jak powiedział kilka dni wcześniej w wywiadzie dla BBC dowódca ukraińskich wojsk dronowych Robert „Madyar” Bovdi, Rosjanie ponoszą od paru miesięcy na froncie starty większe niż wynoszą ich kontyngenty uzupełniające. Zobacz także: Drony efektywnym środkiem rażenia. Tak Ukraina odpiera ataki RosjiDodatkowo ponieśli oni 4 maja dotkliwą wizerunkową porażkę, bowiem ukraiński dron poradził sobie z rosyjskimi zabezpieczeniami i uderzył w reprezentacyjny apartamentowiec w centrum Moskwy – ledwie 6 km od Kremla. Dotychczas obrona powietrzna radziła sobie z takimi przypadkami, teraz rośnie panika, bowiem Ukraińcy wciąż udoskonalają swe bezzałogowce i wymyślają nowe sposoby oszukania wroga.Ostatnia próba przed defiladą odwołanaJak poinformował serwis japońskiej telewizji Fuji TV ostatnia próba parady wojskowej w Moskwie przed Dniem Zwycięstwa upamiętniającym II wojnę światową, została odwołana w ostatniej chwili. „Przymiarka” była zaplanowana na 7 maja. Oficjalny powód tej zmiany planów nie został ujawniony.W stolicy Rosji od wczesnego ranka do południa 7 maja odnotowano sporą obecność ukraińskich dronów. „Uważa się, że odwołanie próby było częściowo spowodowane obawami przed atakami bezzałogowców” – można przeczytać w japońskim serwisie.Jednocześnie administracja prezydenta Rosji ogłosiła 7 maja, że Władimir Putin będzie objęty ścisłymi środkami bezpieczeństwa podczas ceremonii upamiętniającej Dzień Zwycięstwa. Zobacz także: Ubogie moskiewskie pobiedobiesie. Bez czołgów na wojskowej paradzie przed KremlemNiezależne rosyjskie media poinformowały również, że parady wojskowe zostały odwołane w co najmniej 27 największych miastach Rosji, podając jako powód względy bezpieczeństwa.