Bruksela i Waszyngton na kursie kolizyjnym. Negocjacje między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi w sprawie umowy celnej utknęły w martwym punkcie. Brak porozumienia między państwami członkowskimi UE a Parlamentem Europejskim, a także zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące podwyżek ceł na samochody, dodatkowo zaostrzają spór i podważają stabilność lipcowych ustaleń handlowych. Brak porozumienia w negocjacjach UE–Parlament EuropejskiDokument został uzgodniony w lipcu ubiegłego roku przez szefową Komisji Europejskiej i prezydenta USA, jednak nadal wymaga zatwierdzenia przez instytucje unijne.Napięcia wokół groźby Donalda TrumpaAtmosferę negocjacji dodatkowo zaostrza groźba Donalda Trumpa dotycząca podwyższenia ceł na samochody, co byłoby złamaniem lipcowych ustaleń. Prezydent USA zarzuca Unii Europejskiej celowe opóźnianie wdrożenia porozumienia.Czytaj także: Podejrzanie tanie. Skarbówka bierze się za auta spoza UERozbieżne stanowiska w UEPrzedstawiciele Parlamentu Europejskiego mówią o pewnych postępach w rozmowach, jednak jednocześnie potwierdzają istniejące rozbieżności. Państwa członkowskie UE chcą szybkiego zatwierdzenia umowy w wersji uzgodnionej w lipcu ubiegłego roku.Europarlament ma jednak inne podejście. Szczególnie socjaliści domagają się wprowadzenia specjalnej klauzuli umożliwiającej Unii wycofanie się z porozumienia, jeśli Stany Zjednoczone je złamią. Jest to reakcja na powtarzające się groźby Donalda Trumpa dotyczące podwyżek ceł wbrew wcześniejszym ustaleniom.Państwa członkowskie argumentują, że takie zabezpieczenia są niepotrzebne, zwłaszcza te, które posiadają silne sektory motoryzacyjne i byłyby najbardziej narażone na skutki ewentualnych decyzji USA. Ich zdaniem zapis ten jedynie wydłużyłby proces zatwierdzania umowy, a w razie naruszeń i tak możliwe byłoby jej zerwanie.Czytaj także: Europa reaguje na groźby Trumpa. „Szantażowanie, nie damy się zastraszyć”Ostra krytyka ze strony europosłów„Plan prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczący nałożenia 25-procentowych ceł na samochody z UE jest nie do przyjęcia” – napisał w piątek na platformie X niemiecki socjaldemokrata Bernd Lange, przewodniczący komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim.Lange zwrócił uwagę, że podczas gdy Unia Europejska wywiązuje się ze swoich zobowiązań, strona amerykańska regularnie je narusza.„Od ceł na ponad 400 produktów ze stali i aluminium po obecne działania wymierzone w samochody - świadczy to o wyraźnym braku wiarygodności. Widzieliśmy już wcześniej takie arbitralne posunięcia, nawet wobec partnerów” – napisał eurodeputowany.Podkreślił również, że Unia Europejska powinna zachować maksymalną jasność i stanowczość w swoim stanowisku.Czytaj także: Twarda odpowiedź UE na groźby celne Trumpa. Pora na „odstraszanie”Zapowiedzi Donalda Trumpa i reakcje UEPrezydent Donald Trump poinformował w piątek, że podniesie cła na samochody osobowe i ciężarowe z UE do 25 proc. Zarzucił Unii Europejskiej brak przestrzegania umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, nie precyzując jednak szczegółów.Komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz, po spotkaniu w Waszyngtonie z amerykańskim ministrem finansów Scottem Bessentem, zapewniał jeszcze w ubiegłym tygodniu, że USA zamierzają dotrzymać umowy zawartej w 2025 r., która przewiduje maksymalnie 15 proc. ceł na większość towarów z UE, w tym samochody.Aktualny poziom ceł i możliwe zmianyPo wyroku Sądu Najwyższego USA, który zniósł większość ceł nałożonych przez Trumpa, stawka taryfowa do lipca wynosi 10 proc. Z wypowiedzi amerykańskich urzędników wynika, że po zakończeniu postępowań dotyczących nieuczciwych praktyk handlowych może ona zostać podniesiona do 15 proc.Czytaj także: Europa wbiła szpilkę Trumpowi. I to podczas wystąpienia w Davos