Kwestia cieśniny Ormuz. Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle wpłynął na Morze Czerwone. To wstępne rozlokowanie – oświadczyła Alice Rufo, ministra delegowana przy Ministrze Sił Zbrojnych i Spraw Weteranów. Paryż wywiera presję na Teheran, domagając się odblokowania cieśniny Ormuz. Charles de Gaulle wypłynął pod koniec stycznia z Tulonu, zmierzając do północnej części Atlantyku. Na pokładzie ma około 20 myśliwców Rafale. Towarzyszy mu kilka korwet.3 marca – już po rozpoczęciu konfliktu na Bliskim Wschodzie – okręt został przekierowany na Morze Śródziemne. Jego misją była ochrona interesów Francji i jej krajów sojuszniczych dotkniętych przez ataki odwetowe, które Iran prowadził na Bliskim Wschodzie w reakcji na ataki USA i Izraela.Resort obrony poinformował, że lotniskowiec zmierza obecnie do południowej części Morza Czerwonego. Wyjaśnił, że decyzja o wysłaniu okrętu ma na celu „skrócenie terminu wdrożenia” proponowanej misji wielonarodowej „gdy tylko okoliczności na to pozwolą”.Cel operacjiOperacja ma przygotować ewentualne wdrożenie systemu eskort dla statków przepływających przez cieśninę Ormuz. Paryż odgrywa kluczową rolę w międzynarodowej współpracy w tym obszarze. W ocenie ministry misja lotniskowca „to bardzo wyraźny sygnał naszej gotowości do działania” w celu umożliwienia wznowienia ruchu morskiego w tym strategicznym regionie.Alice Rufo zaznaczyła w rozmowie ze stacjami BFMTV i RMC, że Francja nie jest „agresywna”, co pozwala koalicji krajów pod przewodnictwem Londynu i Paryża być „niezależną” – stwierdziła w BFMTV i RMC. – Nie jesteśmy wojowniczy – przekonywała.Paryż domaga się odblokowania cieśniny Ormuz. Podnosi, że kwestia ta musi zostać oddzielona od negocjacji między Teheranem a Waszyngtonem w sprawie zakończenia konfliktu.Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował w środę, że rozmawiał z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem i przekonywał go, by jego kraj skorzystał z możliwości proponowanej przez Paryż i Londyn wielonarodowej misji w cieśninie Ormuz. Podkreślił, że ostatnie wydarzenia dowodzą użyteczności tej misji.Wielonarodowa misjaFrancja i Wielka Brytania popierają ideę wielonarodowej misji w cieśninie Ormuz na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi po zakończeniu walk w konflikcie między USA i Iranem. W konferencji dotyczącej tej inicjatywy w Paryżu wzięło udział ponad 40 krajów.Wyraził przy tym przekonanie, że zainicjowana przez Francję i Wielką Brytanię misja „może pomóc w przywróceniu zaufania armatorów i ubezpieczycieli” statków. Misja ta „ze względu na swój charakter będzie odróżniać się od walczących stron” – podkreślił.– Ostatnie wydarzenia wyraźnie demonstrują użyteczność, jaka miałaby taka misja. Zachęciłem prezydenta Iranu, by skorzystał z tej możliwości – poinformował Macron. Zdaniem prezydenta „przywrócenie spokoju w cieśninie przyczyni się do postępu negocjacji w sprawach nuklearnych (programu nuklearnego Iranu – przyp. red.)”.Minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot oświadczył w rozmowie ze stacją RTL, że „konieczne jest ponowne otwarcie cieśniny Ormuz”. – Nie będzie zniesienia sankcji bez ponownego otwarcia cieśniny – ostrzegł. W jego ocenie żadne sankcje wobec Iranu nie mogą być zniesione, dopóki żegluga nie zostanie umożliwiona. Stwierdził również, że Paryż uważa pomysł wprowadzenia opłaty za przejazd przez cieśninę Ormuz za „nie do przyjęcia”.Cieśnina Ormuz zablokowanaChociaż od 8 kwietnia w konflikcie, rozpętanym 28 lutego, obowiązuje rozejm, to cieśnina Ormuz, kluczowa dla handlu ropą i gazem, pozostaje praktycznie zablokowana. W ostatnich dniach informowano o wzajemnych atakach obu stron wokół tego akwenu.We wtorek zaatakowany został kontenerowiec należący do francuskiego giganta transportu morskiego CMA CGM. Kilka osób znajdujących się na pokładzie odniosło obrażenia. Operator poinformował o „niezidentyfikowanym pocisku”, który uszkodził jednostkę. Zapewnił, że ranni zostali ewakuowani w celu udzielenia im pomocy medycznej. Według stacji CBS News ranni to marynarze z Filipin, zaś w statek miał trafić pocisk manewrujący dalekiego zasięgu.Mimo napiętej sytuacji część kontenerowców CMA CGM zdołała w ostatnim czasie przepłynąć przez cieśninę. Władze w Paryżu uważają, że nadal znajduje się tam 59 jednostek powiązanych z francuskimi interesami.Czytaj także: NATO drży w posadach. „Ameryka nie jest już pewnym sojusznikiem”