Rocznica tragicznych wydarzeń. Mijają 22 lata od tragicznej śmierci korespondenta wojennego TVP Waldemara Milewicza i montażysty Mounira Bouamrana. Zginęli w Iraku, kiedy samochód z polską ekipą telewizyjną, jadący z Bagdadu do Karbali i Nadżafu, ostrzelano z broni maszynowej. 7 maja 2004 roku w pobliżu Bagdadu uzbrojeni mężczyźni oddali serię strzałów do oznakowanego samochodu ekipy TVP.Waldemar Milewicz oraz współpracownik TVP Mounyr Beouamran zginęli. Jadący z nimi operator kamery Jerzy Ernst został ranny.22 lata temu w Iraku zginęli pracownicy Telewizji PolskiejMilewicz przygotowywał reportaże między innymi w Bośni, Czeczenii, Kosowie i Somalii. – Ja się wyżywam w tej pracy. To przynosi mi taką satysfakcję, jakiej nie daje chyba żaden zawód – mówił o swoim zajęciu korespondent wojenny. Był laureatem wielu nagród, między innymi Grand Press. Dziennikarz został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a pośmiertnie – Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.CZYTAJ TEŻ: NATO drży w posadach. „Ameryka nie jest już pewnym sojusznikiem”