Oczekują wyjaśnień. W mieście Vares w Bośni i Hercegowinie narasta niepokój po tym, jak badania wykazały obecność ołowiu we krwi u ponad 300 mieszkańców. Lokalne organizacje ekologiczne domagają się wyjaśnień i złożły zawiadomienia przeciwko firmie, która go wydobywa oraz przedstawicielom regionalnych władz. Problem pojawił się dwa lata po uruchomieniu kopalni srebra, ołowiu i barytu w centralnej części Bośni i Hercegowiny. Inwestycja początkowo była postrzegana jako szansa na gospodarcze ożywienie miasta, które przez lata zmagało się z kryzysem i wyludnieniem. Powstały nowe drogi i domy, a do Varesu zaczęli napływać pracownicy oraz nowi mieszkańcy.Niepokój wzrósł po wynikach badań krwi przeprowadzonych wśród osób mieszkających w pobliżu zakładu przetwórczego i składowiska odpadów kopalnianych. Pierwsze testy wykazały podwyższony poziom ołowiu u 17 z 44 przebadanych osób. Kolejne analizy, wykonane przez instytuty zdrowia publicznego w Zenicy i Sarajewie, potwierdziły obecność metalu ciężkiego u ponad 300 mieszkańców, także tych mieszkających dalej od kopalni.Mieszkańcy bośniackiego miasta mogą być narażeni na skażenie ołowiemLekarze ostrzegają, że długotrwała ekspozycja na ołów może prowadzić do uszkodzeń układu nerwowego i problemów z rozwojem dzieci. Według lokalnego centrum zdrowia nie stwierdzono jednak przypadków ostrego zatrucia, a wyniki wskazują raczej na długotrwały kontakt z czynnikami środowiskowymi o niskim natężeniu.Kanadyjska firma wydobywcza Dundee Precious Metals, która przejęła kopalnię we wrześniu ubiegłego roku, zaprzecza, by była odpowiedzialna za skażenie. Spółka zapewnia jednocześnie, że współpracuje z władzami i uczestniczy w badaniach gleby, wody, pyłu oraz produktów rolnych z terenów wokół kopalni.Mieszkańcy żyją jednak o strachu i niepewności. Jedna z rodzin mieszkających w pobliżu zakładu poinformowała, że wykryto ołów zarówno we krwi domowników, jak i na ich polach uprawnych. Z tego powodu wstrzymano siew warzyw, owoców i zbóż.Władze Bośni i Hercegowiny zapowiedziały powołanie specjalnej grupy ekspertów, która ma ustalić źródło skażenia i ocenić skalę zagrożenia dla mieszkańców.Czytaj też: Skandal na rejsach Disneya. Aresztowano 28 członków załogi