Obszar pogorzeliska to ok. 300 hektarów. Obszar pożaru lasu na Lubelszczyźnie jest pod kontrolą, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o sukcesie. – Sytuacja nadal jest bardzo, bardzo poważna – przyznaje szef MSWiA. Pożar objął w sumie ok. 500 hektarów, jednak akcja obejmuje aż 1 tys. hektarów terenu. Marcin Kierwiński zaznaczył, że „jeżeli chodzi o kwestię zagrożeń dla budynków mieszkalnych, na dzisiaj ryzyko znacząco spadło”.– Wczorajsze ustawienie linii obrony przez strażaków i służby Lasów Państwowych okazało się skuteczne. Wydaje się, że dziś to zagrożenie jest na minimalnym poziomie, choć cały czas podkreślam, że sytuacja może być dynamiczna – zastrzegł szef resortu. – Cały obszar pożaru jest aktualnie pod kontrolą, choć w środku tego obszaru wciąż są miejsca, które płoną, które wymagają stałej interwencji strażaków. Natomiast obszar geograficzny jest opanowany – dodał.Cały obszar pożaru na Lubelszczyźnie jest aktualnie pod kontrolą. Straty zostaną oszacowane po ugaszeniuWśród celów strategicznych na najbliższe godziny Kierwiński wymienił zabezpieczenie „rozprzestrzeniania się ewentualnego pożaru na wschód po przekroczeniu drogi technicznej nr 5. Od strony zabezpieczenia strażacy pracowali całą noc, by to ryzyko było jak najmniejsze”. Jak zapewnił, straż monitoruje jakość powietrza, wprowadzone zostały także pojazdy wojskowe, by oczyścić pasy drogi. – Po tej ciężkiej nocy jesteśmy umiarkowanymi optymistami – ocenił minister.W nocy ze środy na czwartek w dogaszanie pożaru zaangażowanych było łącznie 600 osób, w tym 440 strażaków z całej Polski.– Wykonaliśmy przez te dwa dni ok. 500 zrzutów, ponad 600 ton wody zostało przetransportowane drogą powietrzną na miejsce pogorzeliska – przekazał Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek. Śmigłowce i drony pomagają w akcji gaśniczej Aktualnie do dyspozycji służb są dwa śmigłowce Black Hawk, siedem śmigłowców Lasów Państwowych i cztery Dromadery. Przy użyciu specjalistycznego sprzętu np. dronów, FlyEye, strażacy dokładnie monitorują miejsca, w których występują wysokie temperatury, aby w wyniku ewentualnego wiatru ogień nie rozprzestrzeniał się np. wierzchołkami drzew.Pożar w powiecie biłgorajskim wybuchł we wtorek po południu w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie, gdzie znajdują się m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody, tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt. W trakcie gaszenia pożaru doszło do tragedii – rozbił się samolot Dromader, pilot maszyny zginął. CZYTAJ TEŻ: Drony rozbiły się na Łotwie. Przyleciały znad Rosji