„Próba naprawy relacji”. Zapowiada się niełatwa rozmowa. Papież Leon XIV przyjmie dziś na audiencji amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio. Będzie to pierwsze takie spotkanie po tym, jak Donald Trump ostro krytykował pierwszego w historii papieża ze Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA stwierdził między innymi, że Leon XIV „nie wykonuje dobrej roboty”. Wśród oczekiwanych tematów rozmowy szefa amerykańskiej dyplomacji z papieżem wymienia się wojnę USA i Izraela z Iranem, wojnę Rosji przeciwko Ukrainie oraz kryzys na Kubie. Spotkanie odbędzie się też w szczególnym momencie: w przeddzień pierwszej rocznicy wyboru Leona XIV. Marco Rubio był na inauguracji jego pontyfikatu 18 maja zeszłego roku i wtedy spotkał się z nowym papieżem.Do pogorszenia relacji między Waszyngtonem a Stolicą Apostolską doszło w pierwszej połowie kwietnia, wraz z krytycznymi wypowiedziami prezydenta Donalda Trumpa o Leonie XIV.„Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej. Mówi o 'strachu' przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o STRACHU, który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii COVID, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw” – napisał Trump na platformie Truth Social.Papież przyjmie sekretarza stanu USA po serii krytycznych wypowiedzi prezydenta Trumpa„Nie chcę papieża, który uważa, że to w porządku, by Iran miał broń nuklearną. Nie chcę papieża, który uważa, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, kraj, który wysyłał ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych i – co gorsza – opróżniał więzienia, w tym morderców, handlarzy narkotyków i zabójców, w naszym kraju” – dodał prezydent.Komentarze te były reakcją na wypowiedzi papieża, który wzywał do pokoju w Iranie i zakończenia „szaleństwa wojny”. Jak mówił, chrześcijanin nigdy nie stoi po stronie tego, kto zrzuca bomby. Leon XIV przekonywał też, że będzie dalej apelował o pokój, a z Trumpem nie zamierza dyskutować. Przypomniał przy okazji, że Kościół od lat wypowiada się przeciwko wszelkiej broni nuklearnej.Mówiąc o spotkaniu z sekretarzem stanu USA, papież zaznaczył: – Mam nadzieję, że będzie to dobra rozmowa, która pozwoli lepiej się zrozumieć w duchu zaufania i otwartości.CZYTAJ TEŻ: Po co kłócić się z papieżem? Tej wojny Trump nie wygra