Na miejscu pracują służby. W nocy ze środy na czwartek dwa drony rozbiły się we wschodniej części Łotwy, w regionie Łatgalia – poinformowały Łotewskie Narodowe Siły Zbrojne. Jeden z bezzałogowców najpewniej uderzył w skład ropy naftowej w mieście położonym przy granicy z Rosją. Na miejscu pracują służby. Armia poinformowała o „kilku” dronach, które naruszyły przestrzeń powietrzną Łotwy. Wiadomo, że dwa spadły na terenie Łatgalii we wschodniej części kraju. „Na miejscu zdarzenia znajdują się jednostki Łotewskich Narodowych Sił Zbrojnych, Policji Państwowej oraz Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ratunkowej” – wskazano w komunikacie.W mieście Rzeżyca doszło do uszkodzenia składu ropy naftowej znajdującego się przy ulicy Komunāla, choć służby nie potwierdziły oficjalnie, że te efekt uderzenia drona.Wojsko apeluje do mieszkańcówWojsko wydało ostrzeżenia o zagrożeniu przestrzeni powietrznej obejmujące rejony Balvi, Ludza i Rēzekne. Mieszkańców wezwano, by schronili się w pomieszczeniach oraz zamknęli okna i drzwi.Nie wiadomo, z jakiego kraju pochodziły bezzałogowce. Mogły to być ukraińskie maszyny wysłane do ataków na rosyjskie instalacje naftowe nad Bałtykiem, które pod wpływem zagłuszaczy zmienił tor lotu.– Jest prawdopodobne, że te drony zostały wystrzelone przez Ukrainę przeciwko Rosyjskiej Federacji, ale to tylko przypuszczenie – oświadczył minister obrony Andris Spruds.Czytaj także: Drony znów wleciały znad Rosji w przestrzeń powietrzną NATO